Natknęłam się właśnie na Twoją szarlotkę i stwierdziłam, że zapomniałam dodac komentarz! A robiłam ją jakiś czas temu (zreszta Twój sernik cytrynowy także :) ). Ciacho było pyszne! Tylko jabłka po upieczeniu były troszkę za "luźne". Ale to z mojej winy :) Pozdrawiam!
Dziękuję bardzo, bardzo się cieszę, dzięki za miłe słowa
ok. 25 cm
sałatka bardzo dobra,ale nie wiem dlaczego po dłuższym pobycie w lodówce zrobiła się taka zapychająca.Na obrazku sebi wygląda tak apetycznie,makaron jest nie sklejony i wszystkie składniki są tak wyraziste.Nie wiem dlaczego u mnie jest inaczej,może dałam za dużo albo za mało wody.Proszę o radę i pozdrawiam.
PYSZNOŚCI !!!!!! Nie miałam w domu cynamonu więc do jabłek dodałam łyżkę kakao i szczyptę gałki muszkatołowej i nic nie straciły na smaku. A mąż powiedział, żebym nie zgubiła przepisu (czy on zgłupiał?) !!!!! W międzyczasie przyszli sąsiedzi i też się zajadali i musiałam im wydrukować przepis. Serdecznie pozdrawiam.
Dodam jeszcze, że jeżeli potrzebujesz przełożyć i udekorować tort, zrób z podwójnej porcji. Możesz zmienić proporcje, oczywiście. Ja osobiście polecałabym zwiększyć ilość serka ( np. do 1/2 kg), a masła dodać tylko o połowę więcej. Pamiętaj tylko, żeby serek nie był prosto z lodówki, ale to pewnie wiesz. Zachęcam do kombinowania i życzę powodzenia :).
Basiu, krem ma taką konstystencję jak zwykły krem maślany np. na bazie żółtek. Jest tam serek, który nieco rozrzedza. Jeśli masz wątpliwośći, dodawaj mleko stopniowo - po łyżce, aż uzyskasz porządaną konsystencję. 1,5 szkl to faktycznie dużo, więc być może niecała szklanka starczy.
I znów w sobotę robiłam bułeczki na śniadanie, ale niestety przedobrzyłam. Dodałam jajko. Były nawet niezłe ale nie tak smaczne jak z oryginalnego przepisu. Obiecuję że więcej eksperymentów nie będzie. Będę dalej je piekła w soboty ale już bez "ulepszeń".
Wreszcie odważyłam się i zrobiłam.I o dziwo, nawet takiemu beztalenciu jak ja ( jeżeli chodzi o ciasta drożdżowe), chałka wyszła! A była przepyszna - bo już jej nie ma. Wspaniały przepis.
sunny, będę robiła Twój krem, ale powiedz mi czy nie jest on za gęsty po dodaniu do niego mleka? będę go robiła z 1,5 lub podwójnej porcji na duży tort, i chciłabym wiedzieć czy da się tym kremem udekorować tort, pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
Nie wiem co jest grane, że pozjdało mi niektóre litery.
Kotlinko, dokładnie tk jk myśisz, kupujesz "suchy" mak i przepuszczasz go przez mszynkę, aman dzięki Ci za słow otuchy, pozrawiam wszystkich.
Droga Basiu, jeszcze nigdy nie piekłam nic z makiem i mam pytanko: czy mielony mak to znaczy,ze kupuje ziarenka i przepuszczam przez maszynkę?:)
Mam wielką ochotę na to ciacho, więc jak tylko będzie chwilka czasu......