zrobiłam dzisiaj do obiadku i powiem Wam ze pysznosci
, dziekuje za pomysł Irenko i pozdrawiam Madzia :)))
ja mam takie pytanko: czy można same ciateczka upiec wcześniej, a za kilka dni wypełnic masą- chciałabym je zrobić na święta i chetnie zabrałabym siedo tego już w ten weekend. Jeszcze jedno- w jakiej temperaturze je pieczemy? Pozdrawiam i oczywiście napiszę jak wyszły.
robilam juz raz, teraz na swieta tez zrobie, polecam PYCHA! :)
Czarne kluski slaskie to sa wlasnie z dodatkiem surowych ziemniakow ( poprostu surowe ziemniaki po starciu ciemnieja i stad ta nazwa )
Te z przepisu to sa tzw biale kluski slaskie, czyli z ugotowanych ziemniakow.
Pozdrawiam
Prawdziwe kluski śląskie robi się z dodatkiem surowych startych na tarce ziemniaków, u nas się mówi czarne kluski.
sabia, no to gdzie te ciasteczka?
Nie daje się wstawić zdjęcia :(. Spróbuję później
Moje właśnie też się upiekły :). Z części zrobiłam w długiej keksówce dwa placki a z reszty zrobiłam ciasteczka. Faktycznie, tak pysznego piernika jeszcze w życiu nie jadłam. Na początku byłam przerażona twardością surowego ciasta ale od ciepła dłoni robiło się bardzo plastyczne. Wyszło mi ponad 100 ciasteczek. Do przechowania do Świąt wykorzystam chyba moje plastikowe naczynia z tupperware. Przynajmniej do czegoś się przydadzą. Żałuję tylko, że nie zrobiłam tego ciasta z podwójnej porcji. Dzięki Holly za udostępnienie tego przepisu :). A oto moje ciasteczka. Potem tylko je ładnie przyozdobię lukrem :)
Kluski zrobione :)Były REWELACYJNE !!! Przepis jest w ulubionych i napewno będzie używany i to nie raz
Nie mam pojęcia ... ale mam nadzieję , że Ty mi o tym powiesz ;)))
Sliwki są bezpieczne . Maliny ? Brzmi interesująco ...
czy tunczyk musi byc w sosie wlasnym ?? ja wole w oleju ale moze nie pasuje tu tunczyk w oleju ???
czy bedzie do tego pasowala konfiturka malinowa ??? czy zdecydowanie lepsze sa powidła sliwkowe ??
ja już chyba brędzę :) odurzona zapachem piernika. miało być "upieczone wyrosło bardzo prosto"
tak juz upieczone i doszłam do pewnego wniosku - należy upychać palcami ciasto równomiernie w blaszce - wtedy upieczone jest pięknie równomiernie. w 1 małej keksówce przełożyłam ciasto (jak przekładam drożdżowe) i wyszło niekształtne - polecam - upychać palcami - rośnie prosto jak z linijką :)))jutro wstawię zdjęcia moich cudów. cała jestem przesiąknięta zapachem piernika bo 3 godziny spędziłam w kuchni :)
Piękna sprawa ! Aż miło było patrzeć przez szybe piekarnika jak rosną i nabierają koloru. Smak rewelacyjny. Ja również dodałam gotową przyprawę piernikową Dr. Oetker'a (całe opakowanie) a potem na "oko" dodawałam jeszcze cynamon, imbir i gałke ;) Mnie z tych proporcji wyszło dokładnie 274 sztuk pierniczków. Ogółem, to rewelka, polecam ten przepis.