Zrobiłam z modyfikacją że marynowałam w ketchupie, majonezie i musztardzie. Obsypane paski przyprawa grillową i solą i czosnkiem. A chpsy zmieszałam paprykowe z cebulowymi. Brat był zachwycony.
Dzisiaj wyprowowalam ten przepis,pychota do tego dodalam kulke lodow waniliowych. musze sie porzyznac ze wylizalam talerz choc juz wieki tego nie robilam (bo to nieladnie,ale co tam).Goraco polecam, pozdrawiam i dzieki.
Przepis super, danie bardzo dobre (robilam z sosem).
Zaznaczam, że dość ciężkie....ale warto ;)
Kolejne miłe słowa-a ja się znów cieszę, że smakowało! Pozdrawiam ciepło!
w tym roku ponownie zagościł na moim stole.... jak zwykle pyszny i szybko znikający ;) a to moje dzieło....
I ja dołączę do wielbicieli Twojego mazurka. Mąż z córką ścigali się w jego konsumpcji. Wygladał pięknie i tak smakował. Będzie stanowił przepis Nr 1 wśród mazurków na wielkanocne świeta. Pozdrawiam serdecznie.
Mazurek jest wyjątkowy w smaku. Wiśnie + trufle to duet idealny...:))) Mój mazurek nie wyszedł taki efektowny ale smakował wyśmienicie.
A tak wyglądał:
Malbec...:))) Potrzeba matką wynalazków... foremkę miałam kiedyś piękną, glinianą, baaardzo starą ale przez nieuwagę pękła.
Teraz jako foremki używam jednej z wyższych misek do miksowania ale żeby pascha nie była taka toporna w kształcie i zyskała na urodzie, wymyśliłam taki oto sposób : . Między ścianki pojemnika a gazę wkładam rurki plastikowe
i w ten sposób widoczne są rowki. Można też na dno położyć jakiś spodek lub talerzyk z dekoracyjnym, szlifowanym dnem.
Pozdrawiam...:)))
Alidab, pascha cudna (masz piekną foremkę) i cieszę się, że smakowała. U mnie z kolei wszyscy lubią orzechową chrupkość w tym deserze, ale rozumiem, że chciałaś, żeby był delikatniejszy-innowacje zawsze mile widziane! A mleko wiejskie-cóz, moge pomarzyć i pogratulować, że masz dostęp.
Bardzo smaczna ale robiłam ją na mleku wiejskim i w takim wypadku należało zmniejszyć ilość masła. Dzięki temu byłaby lżejsza.
Nie dodawałam też orzechów i migdałów do środka bo "twarde" bakalie to dla mnie zbyt duży kontrast w połączeniu z aksamitną gładkością paschy...Mimo wielu innych słodkości na stole pascha bardzo skutecznie kusiła...:)))
A tak wyglądała:
Mazurek był przepyszny,z pewnością zrobię go ponownie i wcale nie zamierzam czekać do kolejnej Wielkanocy;-)Pozdrawiam:-)