Bardzo dobre muffiny. Co prawda zapomniałam dodać skórkę pomarańczową- została obok na talerzyku :-) ale i tak pomarańcz(poprzez sok) był wyczuwalny.
Znalazłam - to ten :) - zapowiada się pysznie i prosto!
Takie pasztety z mięsa "z odzysku" to świetna sprawa. Można do nich dodać a to cebulę, a to suszone mielone grzyby, a to żurawinę. Komu się chce, może sięgnąć jak Ty po parzony boczek, niektórzy mielą podgardle. Ja bezczelnie zebrałam "smalec", który zebrał się na rosole i swoją funkcję spełnił :) Wątróbki, która występuje w wielu przepisach na pasztet parzyć mi się nie chciało, ale widzę, że też uznałaś ją za niekonieczną :)
O kurczę! Ale w sumie świadczy to, że nie jestem ostatnia sierota i umiem zrobić coś dobrego z tak zwanych resztek :D Pędzę szperać w Twowich przepisach i zerknąć, jakie masz przyprawy, następny upiekę według Twojego prepisu :)
Majonez jest doskonały, niestety są jakieś uparte rodzaje kleju, że i on sobie nie poradzi :( Wtedy się nie szczypię i żeby oczyścić jakiś słoiczek, na którym mi zależy sięgam po rozpuszczalnik nitro - czyści wszystko! Potrzebne tylko rękawiczki, żeby ochronić skórę, dobre wietrzenie i kawałek kuchennego ręcznika. A potem słoik do zmywarki i mogę już nalepić swój papierek na mleko :D
Stare naklejki na słoikach czy butlkach usuwam za pomocą majonezu.
Trzeba solidnie naklejkę posmarować majonezem i poczekać dobę.
Pod wodą elegancko schodzi. Resztkę kleju usunąć za pomocą druciaka kuchennego.
Sprawdzone.
Mam tak samo, korzystam z masła, spirytusu, sody itp. - słoik musi być czysty. :)
Podobny przepis podałam już jakiś czas temu - " domowy pasztet Rzymianki" :)
No właśnie, te etykiety przyklejone na amen, które nie wiadomo jak usunąć - jeśli spodoba mi się jakiś słoik, np. po chrzanie albo innym cudzie, jestem zdolna sięgnąć nawet po rozpuzczalnik, żeby pozbyć się naklejki producenta
Dzięki WKN za podanie takiego sposobu na przyklejanie etykiet. Robię tak od lat, tzn. od kiedy pokazałaś. Też nie lubię słoików ze starymi etykietami. :)
Jedzonko robi wrażenie,elegancko podane,a gdzie tak dobrze mozna zjeść?pozdrawiam
Kochana, przekoniecznie! Ponieważ to się błyskawicznie robi :) Masz wzór etykiety jakiś prosty, pusty do wpisania nazwy dżemu, drukujesz, szybciochem wycinasz, a potem chlast prast maczasz w mleku i masz piękne słoiczki :) Na górę kawał papierowe serwetki, żeby nie wydawać kasy na ozdobne lny i kanwy.
Bardzo nie lubię słoików z resztkami sklepowych etykiet, na przykład po majonezach, które ktoś po prostu pobazgrał mazakiem, żeby było widać rok wykonania i co w środku siedzi ;)
O Boze, Kobieto ze Tobie chce sie to robic? Super...............ja tez kiedys bylam mloda i rozne cuda robilam.Teraz mi to dynda.
Pyszna babka. Zrobiłam z łatką kawową.
Bardzo smaczne maślane ciasto. Polecam niezdecydowanym