Zamiast cukru trzcinowego można dodać zwykły?
Po raz kolejny pokusiłam się o zrobienie tej polewy ale tym razem użyłam cukru pudru i wyszła super
nic nowego nie napiszę, bo ciasto jest super. robiłam już chyba kilkanaście razy, właściwie nie zamawiamy już pizzy. przepis naprawdę fajny, zawsze myślałam że pizza w domu z racji nieposiadania odpowiednich pieców nie ma prawa wyjść.
mam do Was tylko jedno, techniczne pytanie, z racji wrodzonego perfekcjonizmu kuchennego :) brzegi tej pizzy (takie 'nieobłożone') zawsze wychodzą mi bardzo, bardzo twarde, zamiast takie "bułkowe" jak w pizzeri. czy robię coś konkretnego nie tak? temperatura? może jest na to jakiś sposób?
pozdrawiam i bardzo dziękuję!
Kukurydzę dodajemy pod koniec gotowania - ta z puszki już jest miękka, wystarczy więc pogotować ją zaledwie tyle czasu, ile potrzeba, by oddała nieco smaku wywarowi. Pamiętam kilka swoich wpadek z przeszłości, gdy dodana na początku gotowania kukurydza z puszki, poddawana zbyt długiej obróbce cieplnej twardniała - do dziś pozostaje dla mnie to jej dziwne zachowanie tajemnicą.
Pierogi z farszem mięsno-ziemniaczanym wspominam jako danie z dzieciństwa, które ciocia popełniała w czasach "cienkich" pod względem zawartości sklepowych półek. Wykorzystywało się wtedy wszystko, co w domu było. Wskakiwały więc najczęściej do pierogów rosołowe resztki wzbogacone tłuczonymi ziemniakami w dnia wczorajszego. Wbrew pozorom danie nie było "śmietnikowe" pod względem smaku. Odsmażone na rumiano na maśle lub niedużej ilości oleju zapełniały głodne brzuchy całej rodziny, która domagała się dokładek. Ta sama ciocia na święta Bożego Narodzenia przygotowywała całą górę pierogów z ziemniakami - tych już jednak nie lubiłam - ciasto mączne ze skrobią ziemniaczaną wewnątrz zupełnie mi nie odpowiadało. Ale wersja mięsno-ziemniaczana lub ruska z dużą ilością uprażonej cebuli to zupełnie coś innego.
Podsumowując: ziemniaki mogą zarówno obniżać koszt dania, jak i przyjemnie łechtać podniebienie amatorów tego rodzaju pioerogowego wypełnienia :)
Dziękuję za spostrzegawczość, rzeczywiście gdzieś wyleciał w trakcie przepisywania z kartki, na której notowałam składniki podczas kucharzenia. Już wskoczył na miejsce.
A w którym momencie należy dodać kukurydzę, bo nie mogę się doczytać w przepisie?
czemu sluzy dodanie ziemnaka do farszu?
Wkn, nie mogę odnaleźć parmezanu w sposobie wykonania.
Ojej, ciasto kleiło się? Mnie prawie wcale się nie kleiło - podejrzewam, że dużo zależy od gatunku ziemniaków, ilości krochmalu, jaki zawierają oraz wilgotności mąki.
Ale cieszę się bardzo, że glisdołki smakowały :)
Zrobione i zdjedzone ze smakiem. Na drugi dzień odsmażone na boczku i cebulce jeszcze lepsze :D Ciasto jedynie dla wytrwałych, bardzo mocno mi się kleiło i wymagało cierpliwości i natychmiastowego wrzucania do wrzątku po wywałkowaniu. Ale w rezultacie wszystkim smakowało bardzo ;) Moja 2,5 letnia córka miała dużo zabawy przy tworzeniu po swojemu glisd a potem chętnie je zjadała :)
Zrobiłam z truskawkami i kruszonką - jeszcze lepsze! Pychotka :)
Polecam :) robię je często :) bardzo dobre są z musem z borówek :)
Dobre:) lepsze na drugi dzień :)