Pyszne i pulchne. Wszyscy się zajadają i pytają co to za przepis:)
niebo w gębie ;)
Bardzo dobrze odchodzą zimne babeczki od papilotków, od foremek teflonowych nieco gorzej, ale po całkowitym ostygnięciu też daje się je wyciągnąć w całości :)
Tak minimalistycznie a tak pięknie!!
Dorotko, powiedz mi proszę, czy te babeczki dobrze "odchodzą" od papilotek? Bo mam złe doświadczenia z mufinkami i te staram się piec w formie do mufinek.
Piekny i bardzo latwy.Chyba sie pokusze.
I znowu powtórzył się scenariusz z zeszłego roku. Ledwo pierniczki stygły na blasze już lądowały w buźkaćh moich chłopaków.O lukrze nawet nie wspomnę - smarowali dżemem i już. Następną porcje zrobie chyba w Wigilie może dotrwają do Świąt
.Teraz muszę uratowć przynajmnie dwa dla Mikołaja, bo inaczej prezentów nie zostawi :-).
Jezu jak sie oslinilam....Jezor wisi mi do pasa do tych pysznosci na zdjeciach...Piknie napisane
pierożki pierwsza klasa....
Ja czekam tylko na kapuchę i jadę z robotą ,tylko sie zastanawiam czy mogą być mrożone grzyby, zamiast suszonych ... dam znać jak mi poszło trzymajta kciuki KUCHARECZKI
Robimy je z synkiem co roku i zawsze wychodzą przepyszne ( do tego stopnia, że przed Świętami piekę drugą turę, bo niestety długo nie poleżą:)
Pyszna. Polecam ;)
Nastał czas adwentu to i pora na wykonanie ciasteczek adwentowych.
Upiekłam w/g wskazówek autorki połowę z orzechami i połowę ze śliwkami. Każde mają swój smak, obie wersje bardzo dobre.
Pozdrawiam przedświątecznie :)
Pycha :) Piekłam 50 min w 180 st z termoobiegiem.
Ciasto jest wilgotne poprostu pyszne .
Zamiast wódki dodałam wino z san marino .
Polecam
Robiłam te pierniczki na ostatnie świeta były pyszniutkie, wyszły super. a moj synek Tadek dzielnie pomagał.W tym roku juz szykujemy sie na powtórke:))