Ja tez robie ta przepyszna zupke z awokado.U mnie jedna cukini i trzy awokado, oczywiscie na warzywnym wywarze...........pycha.
Moja Droga Wkn .. nie ma takiej opcji aby na kanapce nawet szklarniowy ogóras puścił sok . Warzywko na pajdę twarogu ,kryształki soli, pieprzu i siuup do paszczoszczęki .. no chyba,że medytujemy nad każdym kęsem .
Jednak nie chcę być gołosłowna i przy najbliższym śniadaniu z ''gzikiem'' w roli głównej strzelę fotę
Niestety nie każdy lubi sok warzywny, który wytwarza się podczas kontaktu z solą i wilgotnym twarożkiem. To, co pamiętam jako koszmarek z dzieciństwa to biały serek w "warzywnej zupce", które nie znosiłam i która serek czyniła niejadalnym.
Poza tym niestety jest spora różnica między ogórkami gruntowymi z własnej działki, lub po prostu w miarę jędrnymi, suchymi, trzaskającymi pod ząbkami, a wężowymi, które składają się często gęsto z samej wody, puszczanej wprost do twarożku.
Więc, jestem zwolenniczką wkrawania warzyw wprost do twarożku bez kombinowania i zjadania natychmiast, pod warunkiem, że się tego twarożku potem nie odstawia do lodówki lub nie ma warzyw, które potopem spłyną :) A wtedy trzeba sobie jakoś radzić :D
Trochę skomplikowany przepis na twarożek, no i szkoda soku warzywnego wyciśniętęgo na sicie. Uwielbiam twarożek i zawsze robię tylko bazę (twaróg ze śmietana i jogurtem ). Osobno na deseczkach lub kokilkach podaje posiekany szczypior, młodą pokrzywę i drobnoposiekane nowalijki . Każdy na pajdce chleba tworzy swoja kompozycję twarożku i dopiero wtedy soli i pieprzy. Dodatki zjadane są do cna a reszta twarogu o ile zostaje wędruje do lodówki.
No różnie ją można robić, tę zupę :) Najczęściej bazą jest wywar warzywny, który gorący miksuje się z dojrzałym awokado, zmiażdżonym ząbkiem czosnku i przyprawia solą i świeżo mielonym pieprzem lub papryczką chilli lub jalapeno. Można lekko zabielić śmietanką (raczej nie śmietaną). Ja lubię też w wersji z rzuconymi na wierzch grillowanymi pomidorkami koktajlowymi, polanymi oliwą extra virgin i chrupiącymi grzankami z pszennego pieczywa (prażonymi na mieszance oliwy, masła i z dodatkiem soli morskiej).
Wiesz co? Muszę dorwać ze dwa ładne awokado, bo nabrałam ochotę na ten zielonkawy krem. Może uda się sfocić, to wstawię przepis :)
Jedyne moje doświadczenie z Avokado to na kawałku mini kanapek kładłam kawałeczk jako ozdobę. Zainteresowałaś mnie tą zupą z avokado. Jak się ją robi?
agusiu35, awokado jest bardzo wdzięcznym produktem. Pod warunkiem, że będzie odpowiednio dojrzałe. Pyszne są masła z awokado, pyszne grzanki z awokado, pyszne jajka nadziewane awokado. Zupa, wiadomo też. Niestety często w sprzedaży można spotkać egzemplarze przejrzałe lub zerwane przedwcześnie, które nie chcą dojrzeć, mimo że stajemy na głowie. Po prostu się brzydko starzeją, a w końcu psują, ale nie nabierają typowej lekko miekkiej, maślanej konsystencji o cudnie zielonożółtej barwie miąższu.
Jeśli skórka pięknie odchodzi, jak z banana niemal, to znak, że awokado nadaje się, by rozgnieść je widelcem, skropić cytryną, nałożyć na grzankę, przykryć plastrem pomidora, oprószyć solą i pieprzem i spałaszować ze smakiem. Takie kocham najbardziej. No, może dodatkowo z kapką oliwy extra vergin :)
Wkn dziekuje, bardzo mi się przyda Twój artykuł. Staram się polubić awokado i szukam pomysłów na jego wykorzystanie. Dziś kupiłam, ale nie było dojrzałego więc zostawiłam je w koszu z owocami. Lecę zawijać w papier i schować do chłodnego:)
Chmurko, strasznie mi miło, że podzieliłaś się wrażeniami po upieczeniu rogalików :) Dziękuję za komentarz!
Muszę ściągnąć zdjęcie muffinków z lawą i wstawić przepis, może znów ktoś skorzysta i zostanie wessany przez manię pieczenia w domku :)
Buziole!
Witam rogaliki godne polecenia ,kruche i pyszne.
Pięknie, ech ta wiosna )))
Pół kostki masła lub margaryny będzie w sam raz.
Witam ile tłuszczu do rogalikow.
Tak jak mówisz, korzeń by może dodał tej ostrości. Mężowi smakowała, zjadł dwie miseczki, zdjęcie na szybciocha zrobione, także niebawem będzie na moim blogu reklamować te wspaniałe przepisy na WIELKIM ŻARCIU , dzięki,pa))
Meguś, ja tę zupę kiedyś robiłam bardzo regularnie, a teraz od wielkiego dzwonu, bo za wiele przepisów i pomysłów kusi :)
Ale pamiętam, że było z nią różnie i chyba tylko z 2 razy wyszła mi naprawdę ostra w smaku. Dobrą metodą jest chyba niestety dokupienie korzonka chrzanu, obranie go i starcie na tarce z oczkami do tarcia ziemniaków - można wtedy po łyżce dodawać chrzan świeży i wzmacniać ostrość.