Tak mi smaku narobiły te komentarze , że postanowiłam upiec.
Chałeczka jest w piekarniku.
Nie mogę się doczekać aż będzie gotowa.
Chałka wyszła super. Pomna doświadczeń innych dosłodziłam ją - ale 5 łyżek cukru to ciut za dużo.
Urosła ogromna, zarówno na długość jak i na szerokość.
Pewnie sklepowej u mnie w domu już nikt nie zobaczy.
Bułeczki są rewelacyjne- zjadały się same. Polecam wszystkim
WKN...co z tymi klopsikami?
Wczoraj ja zrobilam, ogolnie jest OK, ale dla mnie troche za slodka. I jeszcze jedno, proporcje sa na niewielka blaszke lub tortownice.
Własnie upieklam ale nie wiem sama co o tym myslec..Piekla sie ponad 60 minut, na wierzchu plywalo rozpuszczone maslo (jeszcze troche jego jest) i teraz nie wyglada na zbyt przypieczona czy apetyczna;/
czytalo mi sie smakowicie..., ale czy mozna zrobic to ciacho z innymi lub mrozonymi owocami?
Dziękuję pika15 :)
Stawiasz miskę na garczku w którym gotuje się woda i ubijasz do rozpuszczenia cukru , tylko musisz cały czas ubijać bo może się zrobić jajecznica jak na chwilkę odejdziesz.
Kto mi zdradzi jak się ubija na parze?? Czy do tego potrzebne jest coś specjalnego?? Czy poprostu stawia się miskę nad gotującą wodą ?? Bardzo proszę o radę
czy do mieska nie dodaje się jajeczka lub bułeczki?
:( zawiodłam sie!żadna rewelacja!są za twarde jak dla mnie!mam nadzieje,ze do wieczora troszke zmiekna!
zgadzam sie w 100% zupka faktycznie jest wypasiona na maxa..polecam każdemu.. Moje oporne dzieciaki też zjadły ją ze smakiem, a one są wybredne...uznają tylko pomidorówkę:-) Dzięki
Superanckie ciuasteczka :) jedne z pierwszych moich wypieków i z tależy znikły w mig! Sama zdążyłam tylko 2 spróbować :P Lecz tym razem złośliwość rzeczy nieożywionej dała mi w kość. Piekarnik spalił mi je choć pilnie je strzegłam :( ale i tak były super