zupka dobra,dalam tylko odrobine chilli do smaczku,ale pozatym jest smaczna:)))
bardzo smaczne robilam kilka razy,smakuje bardzo na cieplo jak i rowniez na zimno do chlebka np.POZDRAWIAM:)))
ja takze zrobilam nie uzylam tylko pieprzu zielonego ... bardzo dobre ale mi ta ricotta chyba sie zwazyla .... chyba wole z ebszamelem i bardziej pomirorowe :)
Porównajcie proszę te dwa powyższe komentarze. Jak to nie można opierać się na cudzym guście. Szczególnie w przypadku trochę niecodziennych połączeń.
fajny przepis, bardzo zdrowy makaron :)
Zrobię w najbliższym czasie i dam znać
Dodatki do ryby były inne, ale rybka dokladnie zrobiona wg przepisu. Wyśmienita! Zachęcona komentarzmi wspólbiesiadników, postanowiłam wypróbować pozostałe Twoje przepisy na rybki. Mam nadzieję bahusie, że będą równie smakowite jak ten. Pozdrawiam.
Mam takie małe pytanie, czy ten ocet jest w zalewie konieczny i czy będzie potem (po okresie peklowania) bardzo wyczuwalny w smaku? czy nie będzie ten ozorek kwaśny? Nigdy nie peklowałam ozora tylko go gotowałam, a teraz chciałabym go właśnie zapeklować.
Bahusie- zapiekanka rewelacyjna! Pracuję w firmie, która zajmuje się sprzedażą różnych naczyń kuchennych i mamy zwyczaj na naszych spotkaniach coś upichcić. Wczoraj zrobiłam zapiekankę wg Twojego przepisu i prawie 40osób zgodnie wyrażało swój zachwyt dla tak niekonwecjalnego połączenia dorsza, kapusty kiszonej i śmietanki! Wspaniały smak, polecam ten przepis i dziękuję za niego.Pozdrawiam.
Bahusie, a masz może przepis na dobry smalec ze słoninki?
nie ma, z boczku wytopi się dosyć...to smalec "wyborny" a więc troszkę inny niż "normalny"
i niema w tym sloninki O_O :D
Zrobiłam owe gruszki ......... są pyszne i syte
...mniam (dziekuje za przepis)......lecz ja je cit zmodyfikowałm .
Zamiast konfitury z wiśni dałam całe wiśnie wyjęte z wiśnióweczki
........i polałam je polewa wiśniową (coś a"la aperitiff....taki gęsty .)
Deser niedzielny był przedni......................pozwolę sobie zamieścic fotkę tej słodkiej rozkoszy .
Absolutna rewelacja, tyle, że w głownej roli był nie dorsz a tilapia.
Zrobiłam dzisiaj na obiad i powiem szczerze,że mam mieszane uczucia.Niby dobre,ale czegoś mi w tych kotletach brakuje,nie wiem czy jeszcze jakieś przyprawy czy może czegoś innego.Kotlety koniecznie muszą być podane z wyrazistym,ostrym sosem bo inaczej są mdłe (zaznaczam,że dobrze przyprawiłam),ale o sosie to bahus pisał.Jeden kotlet jest bardzo syty i zapychający-czuje,że nic już dzisiaj nie zjem.Z tego co autor przepisu pisze wynika,że uformowane kotlety należy od razu smażyć-ja obtaczałam je jeszcze w jajku i tartej bułce,dzięki temu były chociaż chrupiące a nie tylko mączysto-zapychające.Myślę,że jeszcze je kiedyś zrobie ale na pewno jakoś ten przepis zmodyfikuje,musi tylko mnie olśnić czego tam brakuje....może drobno pokrojonego i podsmażonego boczku???Może natki pietruszki?Jak mnie olśni to napisze.Pozdrawiam!!!