Naciowy-drobniutko go skroiłam-bo jego ciężko trzeć;)))Właśnie wtrąbiłam całą michę-i sądzę ,że jakbym zrobiła więcej-dalej bym siedziała i jadła;)))Bardzo bardzo dobra...-teraz zrobię z korzeniowym
pozdrówka
Dzięki za komentarz, ciesze sie bardzo napisz jeszcze czy w końcu użyłaś selera naciowego? czy normalnego?
Właśnie siedzę i się opycham...-poważnie-bardzo dobra suróweczka.Zrobiłam na ,,ostrzejszą''-dałam więcej musztardy i pieprzu.
Super-bardzo wszystkim smakuje-jest w ulubionych-napewno bedzie często u nas gościła-tym bardziej,że jest prościutka w wykonaniu-POLECAM:)))
Napewno spróbuję-jutro po obiadku-komentarz będzie na miejscu;) dziękuję
Sweetya ja niestety nie robiłam tej surówki z naciowym selerem i wstyd się przyznac nawet nie znam smaku takowego (widocznie u nas trudno go dostać) no ale kto nie eksperymentuje w kuchni. Jeśli uważasz że smak ma podobny to zrób i z góry dziękuje ze komentarz jak Ci wyszło. Pozdrówka
Renatko-mam pytanko o seler-rozumiem ,że jest to korzeniowy(czy moge czasem zastąpić tym liściowym?-uwielbiam smak obydwu,ale akurt ten mam pod ręką...)
Z góry dzięki za odpowiedź;)
O rety!!! Ale szybka jesteś, bardzo dziękuje za odpowiedź, mam nadzieję, że będzie pyszna sądząc po komentarzach.
Ja używam słodkiej śmietanki takiej zwyukłej z woreczka 30%, a co do makaronu to kupuję paczkę o,5 kg i na taką kolacyjkę 3 osobową gotuje pół paczki.(dodatki jak wyżej) Niestety muszelki czy kolanka będą chyba ze grube (choć możesz spróbować) tu chodzi o bardzo drobniutki makaron, najlepiej taki podrbny do ziarenek surowego ryżu. U mnie można go kupić np w INTERMARCHE, choć np w maleńkim spożywczym też kupiłam. Spytaj o makaron do sałatek w sklepie doradzą jak najdrobniejszy. Pozdrówka
I jeszcze jedno, tak mniej więcej , ile trzeba tego makaronu i jaki będzie najlepszy: muszelki, kolanka?
Czy mogę użyć śmietanki słodkiej., np. łaciatej 30% lub łowickiej czy to musi być inna? Kiedyś robiłam jakąś zapiekankę i pamiętam, że po polaniu śmietaną zapiekanka zrobiła się kwaśna, stąd moje pytanie.
Cieszę się że jest koleny (a) amotor (ka) mojej marchewki, jest mniamniuśna. Pozdrówka
dzięki za przepis, pyszne, tanie i mało pracochłonne
Prawda że banalnie prosta?.... też takie lubię i rodzinka także, mimo że nie koniecznie lubią ryż. Dzięki za komentarz, Pozdrówka
Cieszę się że i Tobie Jarkub smakowało, przyznam że też walę pieprzu ;-) bez opamiętania zwłaszcza na kolacje..... wiadomo po co haha Pozdrówka
Wspaniała!!! Po prostu rewelacja!!! Użyłem małych muszelek i jak to ja... dużo, dużo pieprzu... SUPER!!! Dziękuję!!!