Hmmm ... poszedl jakis spinol
- wiec jeszcze raz:
Przepis bardzo ciekawy, dodaje do ulubionych i czekam na lato i pomidory.
Co do kupnych keczupow .... coz, to zlo konieczne - ale mam zamiar to zmienic
gdzie dostane takie zelki w ksztalcie rybek.deser jest super inapewno zrobi furrore na urodzinkach mojej malej.
Mirekjanusz robiles i nie jestes zadowolony czy to tylko taka ogledna uwaga? Bo jesli tak to troche zbedna - nie ma to jak domowe przetwory szczegolnie jesli sie ma ogrodek czy dzialke. No i zdrowsze bo bez sztucznych dodatkow i konserwantow z umiarkowana masa cukru. Co o kupnym Kczupie powiedziec nie mozna.
jest mi przykro, iska, ale duzo pracy z mala korzyscia, roznorodnosc sosow pomidorowych w sklepie jest wystarczajac,,
ale satysfakcje mozna miec
pozdrawiam
mirek
Dziękuję za przepis. Jest świetny!!! Sos wychodzi aksamitny!
Polecam Wszystkim!
Pozdrawiam
wczoraj piekłam ,wyrosło super,mięciutkie to fakt,ale nie dało rady podzielić na trzy części,masa w/g mnie trochę za ścisła,ale efekt końcowy super,Pozdrawiam
Bardzo fajne, skuszę się i wypróbuję
Babeczki są świetne. Robiłam z kremem kajmakowym już trzy razy, ładnie ustroiłam babeczkę owocami, zrobiłam wzorki z kremu i domownicy się zajadali wcześniej podziwiając. Polecam przepis:)
Pozdrawiam serdecznie!
Zrobiłam ponownie:) Tym razem z morelami i chyba smaczniejszy, bo morele bardziej "czuć" niż brzoskwinie. Następnym razem zrobię z ananasem:) Już wszystko wiem co nie tak z białkami było. Piekarnik był zbyt zimny i nie ścięły się szybko:) Dzięki za pyszny przepis:)
bardzo przeciętny smak, a szkoda, bo szukam najlepszych przepisów na sałatki z marynowaną cebulką i znaleźć nie mogę
Deser rewelacja , robiłam wczoraj , mąż i córka zajadali się . Naprawdę wyszedł jak w " kafejce "( taki lokal ) " parę ładnych lat temu w mojej rodzinnej miejscowości . Jak spróbowałam to taki identyczny smak jak w kafejce podawali . Pychotka !!
No to zrobiłam i przyznam, że baaardzo pyszne
Puszka brzoskwiń miała 820g ale strasznie mało soku jest w brzoskwiniach, więc po wymieszaniu z budyniem i potem z brzoskwiniami były prawie same brzoskwinie widoczne (może tak ma być?). Tylko nie wiem co źle z tymi białkami na wierzchu zrobiłam
Ubiłam je na sztywno z cukrem i wymieszałam z kokosem a następnie wyłożyłam na brzoskwinie i zapiekłam. Niestety po ostygnięciu przy krojeniu strasznie się ta beza łamała i oddzielała od brzoskwiń. Co mogłam źle zrobić? Może brzoskwinie były za bardzo przestudzone lub zbyt gładko je rozsmarowałam? Będę wdzięczna za podpowiedź, bo placek szybki do zrobienia i bardzo smaczny i chciałabym go częściej robić, ale jak podawać go gościom w takim stanie? Pozdrawiam.
ja daje zawsze budyń na 0,5 l bez cukru, a puszkę brzoskwiń daję taką ok. 800 g Pozdrawiam :)