Alu, masz swieta racje ja jestem bardzo podatnym materialem na wszelkie experymenty ;)) nic tez dziwnego, ze moje zycie nie jest nudne (hahahah) ale wracajac do nalewki wisniowej ...tu moze byc problem z kupieniem wisni, bo tak naprawde przez te ponad 20 lat to widzialam wisnie tylko raz i to na jakims drzewie przydroznym. Tak wiec niektore doskonale pomysly rozbijaja sie o braki na tym dzikim rynku, z tego tez powodu nie moge zrobic nalewki z lisci czarnej porzeczki, bo i skad wezme te liscie ????? Super w takim razie w niedziele zabieram sie do roboty. Buziaczki :))
Droga alidab nastepnym razem jak kupisz niedojrzałe żurawiny to wsyp je do skrzynki wyścielonej papierem i poczekaj aż dojrzeją. Moja mama zawsze tak robi. A nalewka jest super, potwierdzam.
Pozdrawiam
Marylko, myślę, że mrożone żurawiny jak najbardziej będą się nadawały. Nalewka jest super, ma piękny kolor a w smaku (dla mnie) rewelacyjna chociaż z lekką nutką goryczy. Ja w tym roku nieco pośpieszyłam się z zakupem żurawiny ( bałam się, że może potem nie być ), kupiłam nie do końca dojrzałe owoce i to był błąd - soku było mniej i smak bardziej cierpki ale i tak nalewka ma powodzenie... :))) Polecam - chociaż w sezonie wiśniowym zechcę Cię przekonać do zrobienia mojej wiśniówki ( przepisu jeszcze nie wklepałam), która wśród nalewek zdecydowanie wiedzie prym.....a Ty Marylko jesteś dobrym i podatnym materiałem i mam nadzieję, że na wiśniówkę także się skusisz :))))
Alu, tak sobie wymyslilam, ze zrobie Twoja nalewke z zurawiny na Thanksgiving i wlasnie teraz trzeba zaczac, ale obawiam sie, ze moge miec problem z kupieniem swiezych zurawin....W przepisie piszesz, ze trzeba je i tak zamrozic przed mieleniem, czy myslisz, ze jak kupie mrozone to bedzie dobrze???
Ali... postanowiłam poznać wszystkie Twoje przepisy, bo każdy kolejny sprawdzony okazuje się być świetny ;))))) to ciasto jest idealne... słodko-kwaśne, lekkie, przepyszne...uśmiecham się na samo wspomnienie tego smaku...dziękuję Ci i do usłyszenia w kolejnych komentarzach :)))))))
Robię takie ciasteczka już parę lat,przepis mam z jakiejś gazetki kulinarnej.Muszę przyznać,że są pyszne -tak kruche i maślane,że rozpływają się w ustach.Mają wielu wielbicieli wśród naszej rodzinki i znajomych.Obowiązkowo robię je na święta Bożego Narodzenia- zawsze w ilościach hurtowych!
Odzyskane komentarze:
teresa55 w dniu 2006-12-04 napisał(a):
Super przepis, dodaje do ulubionych.
alman w dniu 2006-12-05 napisał(a):
To już trzeci bardzo podobny a może nawet identyczny na tej stronie. No w końcu autorki /zamieszczające przepis/ jesteśmy z tego samego regionu.A ciasto naprawdę pyszne i okazałe.
rades w dniu 2006-12-05 napisał(a):
ale ser chyba wyłożyć na mak i piec,prawda?
alidab w dniu 2006-12-05 napisał(a):
Oczywiście,że ser należy wyłożyć na mak, a nie ser na sernik.Przepraszam za błąd,,już poprawiłam.:)))
Zrobiłam w tamtym tygodniu i jak spróbowałam nie wiedziałam co powiedzieć... po prostu pyyyyszny... Rabarbar rozpływał się w ustach, ciasto idealne.... Jejć!! Pożarliśmy z mężem całą blaszkę i na pewno zrobię jeszcze nie raz bo warto!! Dodaję do ulubionych i polecam każdemu kto lubi rabarbar!!!
Dzięki za pdozielenie się z nami tym wspaniałym przepisem.
Odzyskane komentarze:
alidab w dniu 2007-01-30 napisał(a):
Oto moja masa do wafla a raczej w waflu
. Taka porcja wystarcza na 2 wafle pod warunkiem,że się nie podjada.
Załączam zdjęcia i zachęcam do wypróbowania. :))
alidab w dniu 2007-01-30 napisał(a):
Co ja zrobiłam? W komentarzu jest cały przepis. Bardzo proszę kogoś z o moderatorów o naprawę mojego błędu.
holly w dniu 2007-01-30 napisał(a):
u mnie wszystko jest ok. przepis u góry :)
la_petite w dniu 2007-01-30 napisał(a):
wyglada swietnie i, tak jak mowilas, bardzo apetycznie :) zaloze sie, ze niedlugo zrobie tego wafla bo mi smaka narobilas :)
Odzyskane komentarze:
holly w dniu 2007-01-20 napisał(a):
uwielbiam surówki z kapusty kiszonej, muszę wypróbować, zapowiada się smakowicie! pozdrawiam :)
(mała pomyłka - "Ocet z pozostałymi składnikami zalewy z wyjątkiem octu zagotować")
alidab w dniu 2007-01-20 napisał(a):
Dziękuję
. Błąd już poprawiłam i mam nadzieję,że wypróbujesz . Mnie najbardziej smakuje ta surówka w połączeniu z rybą.
holly w dniu 2007-01-20 napisał(a):
postanowione - robię dziś wieczorem, na jutro :) mam pytanie - czy ten seler jest absolutnie konieczny (dla smaku)? bo niestety jest to jedyny składnik którego nie posiadam - a nie chcę kupować całego
alidab w dniu 2007-01-20 napisał(a):
Wiesz, z przepisami to jest tak,że zawsze można poeksperymentować... Ja robię z dodatkiem selera,czasem daję mniej papryki niż w przepisie,ale to jest rada w stylu : "ja Ci radzę rób jak chcesz". tak serio,to dodaj tego selera... :))
alman w dniu 2007-01-20 napisał(a):
Czy surówka nie jest za kwaśna, skoro kapusta kiszona a do tego jeszcze ocet? Robię podobną ale ze świeżej kapusty. Mam ochotę wypróbować z kiszonej ale moje obawy budzi ten ocet.
alidab w dniu 2007-01-20 napisał(a):
Wiesz,,ja należę do tych osób,którym obecność octu nie przeszkadza (np.galaretki mięsnej nie zjem bez octu i tyle..)
Surówka nie jest za kwaśna,zapomniałam napisać,że należy dodać troszkę cukru do smaku. Wszyscy,którym dałam ten przepis są zadowoleni, więc myślę,że to nie tylko moje indywidualne upodobanie. Alman,proponuję ,żebyś zrobiła "na próbę" z połowy porcji i zobaczysz,czy Ci odpowiada. Pozdrawiam :))
holly w dniu 2007-01-21 napisał(a):
zrobiłam i oświadczam - pycha!! została prawie cała zjedzona, zostało mi tylko trochę na jutro. dałam octu- tylko 1/2 szklanki - dla mnie wystarczyło i cukru do smaku. nie dodawałam już ani jabłka (wolę bez), ani pietruszki (nie lubię). zalewa daje świetny smak kapuście. napewno będę robiła regularnie :)) POLECAM
alidab w dniu 2007-01-21 napisał(a):
Cieszę się,że smakowała. Oczywiście jak we wszystkim można wypracować swój smak według indywidualnych upodobań.
Dla mnie ta "baza' czyli zalewa jest podstawą smaczku. :))
batoniks w dniu 2007-01-24 napisał(a):
surówka jest super,zrobiłam w/g proporcji Alidab i naprawdę smaczna,a do tego pieczone ziemniaczki i kurczak oraz sos czosnkowy.Pycha!Polecam!
Odzyskane komentarze:
alidab w dniu 2007-02-10 napisał(a):
Oto mój ananasek. Zrobiłam ,wstawiam zdjęcie . Niech i on ma swój portret. :))
sylvii w dniu 2007-02-10 napisał(a):
Przepis brzmi smakowicie. Wyprobuje w najblizszym czasie. Alidab napisz prosze w jakiej blaszce pieczesz to ciasto? W podluznym korytku (takim jak do keksu) czy w zwyklej blaszce?
alidab w dniu 2007-02-10 napisał(a):
Ciasto piekę w prostokątnej blaszce,ale trochę mniejszej od typowej ; moja ma wymiary 32x21 cm (dół). Mnie tym razem za bardzo przypiekła się góra ciasta kokosowego,ale trudno...
mamicha w dniu 2007-02-13 napisał(a):
Mam pytanie czy ciasto kokosowe piecze sie osobno?
A potem wkłada na krem prosze szybką odpowiedz. Dziękuje!
alidab w dniu 2007-02-13 napisał(a):
Tak,ciasto kokosowe należy upieć oddzielnie i po wystudzeniu położyć na krem. :))
kasia.terlecka w dniu 2007-03-25 napisał(a):
zrobilam i chwale! jednak zamiast ciasta orzechowego zrobilam biszkopy z 6 jaj, zamiast masy zrobilam kremowke z ananasami i dopiero ciasto kokosowe. masa mi sie zwazyla, ale bardzo czest mi sie to zdarza wiec w pogotowiu mam zawsze cos innego tym razem byla to kremowka. ciasto pycha!
alidab w dniu 2007-03-25 napisał(a):
Kasiu, szkoda,że nie do końca wszystko wyszło ok. Oczywiście,że z braku orzechów można zrobić na spód inny biszkopt ale zastanawiam się dlaczego zwarzyła się masa.W tym cieście właśnie masa stanowi o jego decydującym smaku. Jest to krem budyniowy tyle,że gotowany na soku z ananasa a nie na mleku i łączony z masłem.Według mnie podstawowa zasada to: wystudzony krem budyniowy i masło powinny mieć zbliżoną temperaturę i krem powinno się dodawać stopniowo po 1 łyżce. Czasem jakiś zły duszek sprawi,że masa się zwarzy ale to pojedyncze incydenty... Zachęcam Cię przy okazji jednak do tej masy bo w niej jest sekret smaku.
Pozdrawiam :)))
kasia.terlecka w dniu 2007-03-25 napisał(a):
a ja sie tym zbytnio nie przejmuje... i tak bylo pycha a takie masy czesto mi nie wychodza to tylko moja wina.. :)
Odzyskane komentarze:
A oto efekt, jeszcze nie przekrojone, jak przekroję to znowu wstawię zdjęcie i napiszę jak smakuje, pozdrawiam.
Wreszcie udało się wstawić zdjęcie, jak widać ciasto prezentuje się znakomicie, alidab nie zniechęciłam się do Twoich przepisów, bardzo lubię robić nowości i co tydzień piekę coś innego, bo gotować specjalnie nie lubię, pozdrawiam.
Lepsze światło lepsze zdjęcie, może kogoś zachęci do zrobienia.
Odzyskane komentarze:
alidab w dniu 2007-01-21 napisał(a):
Zrobiłam dzisiaj rogaliki topione.Wklejam zdjęcie,może ktoś się skusi... Zachęcam ![]()
mamusiamuminka w dniu 2007-01-21 napisał(a):
Te rogaliczki są znakomite. Już od dawna zabieram się do ich pieczenia, ale gdy zobaczylam je na zdjęciu..................Oooo już mi ślinka cieknie! Idę piec!!!![]()
adnaw w dniu 2007-01-21 napisał(a):
a jak sie robi te grzebyki??
alidab w dniu 2007-01-21 napisał(a):
Szkoda,ze nie zrobiłam zdjęcia w trakcie robienia grzebyków,ale spróbuję Ci wytłumaczyć. Radełkiem lub nożem kroję ciasto na prostokąty
o wymiarach mniej więcej 8x5cm. ten dłuższy bok nacinam w odstępach co ok.1 cm na głębokość ok.1,5 cm. Na drugi przeciwległy do naciętego bok nakładam marmoladkę i zwijam tak,aby ta nacięta część była na wierzchu. Taki rulonik układam "w podkówkę" i ciasto jak rośnie robią się takie grzebyki jak widać na zdjęciu. Nie wiem,czy choć trochę mój opis Ci pomoże,jeśli nie,to następnym razem wstawię zdjęcie. To jest bardzo proste,tylko ja "z opisówki' jestem cienka...Spróbuj,napewno Ci wyjdą :))
esob1 w dniu 2007-01-21 napisał(a):
http://www.wielkiezarcie.com/przepis16670.html Zajrzyj tutaj. Robię podobne ciastka. Podałam dokładną instrukcję ich wykonania. Pozdrawiam.