Próbowałam też kleić wodą, na płaskiej powierzchni ok, ale na boku zjeżdżało, tak samo na lukrze, jak pisałam wcześniej musiałam trzymać, albo podpierać aż do wyschnięcia, ale dzięki Wam za rady.
A ja za to dodaję tylko: mąkę, 1 jajo i wodę. Nigdy żadnego tłuszczu...
bardzo dobre ciasto, piekłam już dawno i jutro robię powtórke:) wszystkim, którzy jedli bardzo smakowało, zwłaszcza panom;)
Dodalam tu kiedys, w szkole gotowania podobny przepis o nazwie "Buchty - czyli kluski na parze" Kluski te mozna na drugi dzien oblac woda, polozyc na talerz i podgrzac w mikrofalowce. Smakuja jak swieze. Jesli nie mamy mikrofalowki ... mozna je z powodzeniem podgrzac na parze, tak jak je robilismy :) Mozna tez gotowe zamrozic a nastepnie rozmrozic nad para. Przepraszam Agat16, ze wcisnelam tu swoje 3 grosze mam jednak nadzieje, ze sie ze mna zgadzasz ? :)
robie tak samo z cukinia i kabaczkiem, pychotka. takie dnie smakuje mi lepiej niz schabowy. poprostu rewelacja polecam eszystkim
Zrobiłam te pączki - przepyszne pączusie-mniamniusie
najwspanialsze na świecie
Polecam naprawdę rewelacja
Wszyscy byli zachwyceni:) i już pytają o przepis. Mój mąż powiedział, że 100 razy lepsze niż te, które robi jego mama
haha. Dzięki Nutella jesteś wielka
Wszystko super tylko zastanawiam sie po kiego groma robic sos LIGHT i dodawac go potem do fast-food'ow????
Ten utwór napisałam już dawno, w tych "gorszych" chwilach. Kiedy dzisiaj jestem smutna czytam go na nowo i dodaje mi to sił!
Dziękuję za przepis a właściwie za ilustrację, bo to Twoje zdjęcia oswoiły mnie z gołąbkami.Zrobiłam je już kilka razy,ale poszłam na łatwiznę, bo po wycięciu głąba kapustę wrzucam do mikro i same odchodzą
! Sos zrobiłam bez dodatku śmietany i nie zagęściłam mąką ,mimo to gołąbki są REWELACYJNE !!!!!!!! I nie boję się już kapusty
. POzdrawiam
ok 60 z porcji a pyszne są tym razem zrobiłam z orzechami czekoladą i rodzynkami (oczywiście z podwójnej porcji część do zjedzenia a część na ofiare dla teściowej
Bardzo się cieszę że smakowało. Pozdrawiam
Marto do Dorotki to mi duuuuużo brakuje ale staram sie i tak stwierdziła Basia praktyka czyni mistrza więc ćwicze.
Miło żę podsunęłam pomysły ja też napatrzyłam się na torty dziewczyn i jakoś wyszło.
Tak jak Dorota do sklejania bucików użyłam wody ,pędzelkiem smarowałam brzegi i ładnie się sklejały a na torcie jak ułożyłam masę to kokardki i buciki też na spodniej stronie posmarowałam i dobrze się skleiły,z różyczkami miałam problem bo ciągle przechylały sie na boki więc w masie wycinałam małe trójkąciki wlewałam troche lukru i dociskałam kwiaty.
Wkrótce będę robiła tort dla córki jek mi wyjdzie to wkleje fotke.Pozdrawiam !
Teresko, czy na tym zdjeciu przed Urzedem Wojewodzkim to Twoja Cora z blizniakami ???
Dzieki za zdjecia rowniez moich Kielc, jak bylam dzieckiem to rodzice pracowali w sklepie wlasnie przy Sienkiewicza, z tym tylko, ze wtedy to byla najbardziej ruchliwa ulica miasta :))))
nie probowalam,ale mysle ze to zly pomysl.Chyba musza byc gruntowe.Ale jezeli sprobujesz zrobic,to daj znac jak ci wyszlo.