Dzieki za inspiracje. Moja "przyszywana" wnuczka szaleje za ciuchciami, wiec na 3-cie urodzinki miala właśnie tort wg Twojego pomysłu. Obłożłam go sztucznym marcepanem, a ona najpierw myślała, że to zabawka i popchnela go mówiąc: "jedź ciufcia" i nie pozwalał go nikomu jeść :-). Było zabawnie, później z radością wcinała koła, okna i komin.Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI za pomysł. A oto moje dzieło
Vikuniu, musze się przyznać, że nie próbowałam ze skrzydełkami z indyka, bo takie duże sa ;) a kostki wyjmuje sie bez problemu ?
Po tylu komentarzach nie sposób było się nie skusić, zrobiłam tak jak w przepisie tylko lekko posoliłam pory. Rodzinka głaskała się po brzuszkach więc komentarz jak najbardziej POZYTYWNY... TO JEST PYSZNE
aha no i robi się samo. Pozdrówka dla autorki
a ja nadziałam skrzydła z indyka. Troche mniej pracy :)
zgadzam się to najprawdziwsze pyzy a nie na parze z ciasta drozdzowego ..... bzdura
no to zrobię mężowi on tez go lubi :)))
Dorotko, bardzo chetnie przeslę Ci kursik, ale .... nie mam jak, bo brakuje mi Twojego maila :) Jeśli możesz podaj mi go na gg :) Pozdrawiam serdecznie
Ciasto na pewno się dopiecze. Pizzę robię bardzo często, bo uwielbiają je moje dzieci. Na tym cieście robię również samą margaritę dla mniejszej córeczki. Wtedy zamiast wody do mąki wlewam mleko i dodaje jedno jajko.
A ja Agnieszko dziękuję Tobie bardzo za zdjęcie teraz to pełny przepis
pozdrawiam gorąco
Bravo Marengo!!!!!
Kochana Ave ja tez bardzo prosz o te"drastyczne" zdjecia i instrukcje. Swoja droga drastycznym jest dla mnie cos innego niz filetiwanie miesa. Ludzie kochani moze niektorzy powinni sie zaczac kapac w koszuli nocnej jak 100 lat temu? Zreszta kto obrobke miesa uwaza za drastyczna pewnie powinien zostac wegetarianem i zakazac zdjec potraw miesnych? W sumie mielone tez moze wydac sie drastyczne nie mowiac o watrobce. :-)
A czy ciasto upiecze ci się jak będzie na niej farsz? Bo mi NIGY sie nie dopiekła jak powinna-gdy od razu nakladalam farsz ;(
ciekawy przepis, ja robie czasem rónież cos na styl risotto, ale nie zawsze chce mi się stać pół godziny przy kuchence i pilnować, żeby się nie przypalało
a to też niezle wychodzi, i zajmuje mało czasu i wkładu
Gitan, skrzydełka wyszły Ci świetnie :)))) bardzo mi przyjemnie, że Wam smakowały, ale najbardziej zachwycił mnie ten cudny ptaszek, to teraz ja poproszę o instrukcję wykonania :)))))