Dżaninko, popełniłam pieczarki na swoje 40 urodziny, ale w tym wieku już pamięć nie ta i zapomniałam dodać opinię ;). A przecież wszyscy się zachwycali i mnie podziwiali
, bo przecież mogłam kupić, a ja tak własnoręcznie zrobiłam i się napracowałam :) Natomiast dzięki Tobie wcale się nie narobiłam, bo pieczarki prawie same się poczyniły, a dobre wrażenie pozostało :))). Zamarynowałam je wcześniej i schowałam przed rodziną, żeby później tylko napakować serek ;) Pyszne wyszły.
Baaardzo się cieszę, że sałatka smakowała :) U nas zawsze jej jakoś mało..., albo chętnych za dużo ;) Czekam na opinie gości ;)
Dżani, widocznie Ci się należało (skrzyczenie)
A tarta baardzo apetyczna
Cieszę się, że smakowała. Pozdrowionka :))
GraziaK, tak chodzi o śmietanę gęstą, homogenizowaną 18% lub 12%
śmietana kwaśna?
Rok temu piekłam ten mazurek. Był pyszny. Był to mój pierwszy mazurek. nigdy wcześniej nie piekłam ani nie jadłam. Polecam.
Zeżarte bezzdjęciowo ale zapewniam, że przepyszne. Oczywiście na kruchym cieście... :)
Acha, dodam jeszcze, że na początku dodawałam do ciasta "na czubku noża" proszku do pieczenia, potem zrezygnowałam. Niemniej - można.
@kayunia - blaszkę zmierzę w domu i powiem, jakie ma wymiary (ale myślę, że starczy). Mleko daję, jakie mam - a mam najczęściej z Lidla w kartonie, myślę, że uda się z każdego, najwyżej trzeba będzie ciut dłużej pogotować. Butelkowe używałam i tez wychodziło. Gotowe jest natychmiast, możesz jeść jeszcze ciepłe. Ponieważ krówka jest gęsta, pod nią bakalie.... więc ciasto nie namaka i do ostatniego okruszka jest kruchutkie.
@pa1982 - zawsze robiłam ze zwykłej 450 do 650. Boję się, że krupczatka spowoduje, że ciasto całkiem się "posypie". Ja chyba bym nie ryzykowała.
@megi65 - też tak miewam :D
Najpierw miały być ruloniki, ale zajmowały za dużo miejsca. Więc rozwinęłam i ułożyłam na płasko. Drogo , ale przepysznie.
Basia z karczochami też wypróbuję.
od momentu, kiedy pierwszy raz je zrobiłam minęło wiele miesięcy i na dobre zagościły w moim domu :) powiem jedno- są rewelacyjne!!!! dziękuję bardzo za przepis i z czystym sumieniem polecam :)))
do Polin74
digestives to takie herbatniki. W zasadzie to nie ważne jakie kruche ciastka połamiesz wyjdzie na to samo (byle nie za słodkie i nie za miękkie). Ja raz zalałam masłem kruszonkę i też było. Ot taki przepis dla lenia, jak większość Brytyjskich/Amerykańskich wypieków (bo stamtąt ten spód pochodzi) ![]()
Robiłam podobne ciacho ale straciatella na żelatynie i jadłam wersje z mascarpone zamiast bitej śmietany (z czekoladą jak w przepisie) i każda opcja jest tak pyszna, że aż mi się błogo robi na samą myśl. Chyba sobie zrobię to ciacho, bo wczoraj złamałam dietę i najadłam się czekolady, więc muszę sobie humor poprawić hehe