Rozpoczęłam właśnie kolejny sezon na powidła.
6 kg już w słoikach, kolejne 6 leżakuje, jutro smażenie i z pewnością na tym nie koniec.
Autorce bardzo dziękuję za przepis. Dzięki niemu mam pyszne powidła, które robią się dosłownie same.
Ja ten przepis znam od 1996 roku jeszcze od moje teściowej, zdjęcia są mojego autorstwa, moja wykonana praca, nikogo nie skopiowałam. A to ,że wyniknęła taka sytuacja to przepraszam, Wszystkie przepisy które tutaj wrzucam pochodzą albo od mojej rodziny, albo znajomych, albo są wyłącznie moje !
Każda wersja będzie pyszna :) myślałam też o brzoskwiniach :)
Bo zalewa z czasem ciemnieje i cytrynki też. A że wyszedł miód to może za dużo cukru?
Toffik wstawiła przepis w 2009 roku więc nie skopiowała od Agnieszki i Slawka.
A tak w ogóle to na pewno nie skopiowała od nikogo, oskarżanie kogoś bez dowodów , jest grzecznie mówiąc nieładne , kto jak kto ale Toffik na pewno nie kopiuje od nikogo :/
Zrobiłam trochę modyfikując przepis - nie dodawałam śmietany (właściwie wcześniej nie wiedziałam nawet, że do buraczków dodaje się śmietanę...). Wyszły pyszne!
Też starłam buraczki po ugotowaniu na dużych oczkach.
Pyszne mięsko i powstały sosik!!!:) Szybkie w przygotowaniu, idealne do klusek śląskich, kopytek. Do sosu dodałam zamiast Vegety kostkę rosołową, dodałam też suszone grzyby. Domowy obiad - rewelacja :)
Nie sądzę by Agnieszka i Slawek przekopiowała przepis "toffika". Bardziej bym powiedziała, że to toffik skądś go przekopiował wstawiając TU, ewentualne ktoś go przekopiował gdzieś indziej od toffika, a Agnieszka i Slawek znaleźli go w sieci i z niewiedzy wrzucili go tutaj.
Kuśwa, nie do wiary. Robiłam powidła po raz kolejny i po 2 godzinach spaliłam garnek! Cały dom śmierdzi, bo siedziałam na dworze. Sama nie wiem - może śliwki w tym roku mniej soczyste? Zła jestem jak chrzan, bo przepis jest naprawdę dobry.
http://www.wielkiezarcie.com/recipe40709.html
Chyba niezbyt ładnie przekopiować przepis, zmieniając dwa słowa!!!!
U Mnie na wigilii goszczą inne zupki :) Ale w Mojej rodzinie grzybowa również jest zupką świąteczna :)
Taka cud - zupka będzie u mnie dopiero na Wigilię. Aż zapachniało ....
A mnie już kolejny raz powidła nie wyszły. Garnek jest do wyrzucenia. Śliwki grubą warstwą przyjarały się już po 2 godzinach gotowania na średnim gazie, choć nikt ich nie tykał. Chce mi się wyć!!!
Właśnie zaledwie po 2 godzinach gotowania (na średnim gazie) zdjęłam super przypalony garnek baryłkowy z podwójnym dnem. Nikt w nim nie mieszał od czasu wstawienia go na gaz, bo w domu byłam tylko ja. Co poszło ''nie tak'' ? Wszystko zrobiłam według przepisu i.....klapa!! Chce mi się płakać z dwóch powodów: straciłam garnek i nie mam powideł (w smaku zajeżdżały przypalenizną)!!