Piłam taką na imprezce rodzinnej, wszyscy woleli tej napój niż te kartonikowe soki.
Ten efekt w szklaneczce smakowity
Racuszki , to prawda są łatwe w wykonaniu, a przepis stary, tylko zmodyfikowałam go ostatnio dodając mąkę kukurydzianą, która jest zdrowa, nie trzeba użyć mąki pszennej aż tyle,która jest wzdymająca i nie każdy tą mąkę może ze względu na zdrowie.
Smażyć na ceramicznej patelni i bez cienia wątpliwości,że się przykleją, używając silikonowa łopatkę.
Dziękuję za komentarze, pozdrawiam
Jeszcze kilka lat temu podobne robiłam. Są bardzo smaczne, nie lubię w nich tylko jednego - ciężko się je smaży, lubią przywierać do patelni, jeśli jest ciut zużyta i szybko ciemnieje im skórka - nie umiałam nigdy dojść do należytej wprawy, żeby uzyskać śliczny złocisty kolor placuszkowego "zewnętrza " :/
Gdy byłam w podstawówce, podobne racuszki robiliśmy na lekcji techniki. Zapisałam sobie przepis i do dzisiaj, mam go gdzieś w swoich zbiorach
.
Były nazwane właśnie ,,racuszki serniczki" i dodawało się jeszcze sparzone rodzynki....Mniam:))
Twoje racuchy wyglądają bardzo smakowicie :))
Faktycznie wyglądają w przekroju jak mini serniczki :)
Dzisiaj robie właśnie takie, ale z nadzieniem z bialego sera. Troszke dietetycznie haha no i do tego skoro nie mamy owocowego nadzienia zawsze pijemy owocowa herbatke :) ostatnio lubimy z mezem truskawkowa albo malinowa z teekanne :) pyszotka!
Dziękuje za odpowiedz. Człowiek sie uczy przez całe życie :)
Dokładnie tak, mięta ogrodowa zwykle ma intensywniejszy aromat i smak. Odmiana pieprzowa również. Ta doniczkowa, sklepowa jest wiotka i trzeba jej użyć więcej.
ASTI, jak widać na kolejnych zdjęciach w koszyczku, ta wielka, ciemniejsza jest z mojego ogrodu, a obok delikatne i drobne gałązki sklepowej. Moja, to mięta pieprzowa i każda ogrodowa będzie intensywniejsza w smaku, a chodzi o to, by robiona miętówka nie przyćmiła smakiem cytrusów, jedynie dopełniła:)
Trzeba wypróbować , w sam raz na gorące dni :) . Mam pytanie . Czym sie różni mięta sklepowa od ogrodowej ?
Ha, robię! Koniecznie! Mam nawet w domu grejfruta i miętę!
Smakowicie wyglądają, tylko mam pytanie. Po co patyczki do szaszłyków? Czy griluje się je jak szszłyki?
Pycha
robię dokładnie taki sam tylko dodaję jeszcze czosnku. Czasem też używam śmietany zamiast jogurtu.
Noooo.....Wkn, mi daleko do Twoich zdjęć, ale tu nawet się nie starałam jakiegoś kapiącego z łyżki, czy na daniu fotkować, bo już ,,wchodził" na stół dla głodomorów :))
Sosik faktycznie uniwersalny i niesamowicie lekki:)
Ha, niegłupi! Takie proste, a będzie pasowało do mnóstwa rzeczy! Koniecznie muszę wypróbować.
Niełatwo jest zrobić zdjęcie sosu 3d, prawda? Ja też nie umiem - zawsze wychodzi mi płaski, choćbym nie wiem, co wyprawiała z ustawieniami aparatu :/