Smaczne te Twoje jagodzianki.Wyszlo mi az 20 sztuk( ciasto podzielilam na 20 czesci, bo Twoje byly"ogromne") i zastanawiam sie kto to zje?
Jarka, Lidka, Bardzo mi miło:) Dziękuję za komentarze:)
Lucylla, Agapis, Smosia, niezmiernie się cieszę, że placuszki smakowały Wam i dziękuję za miłe komentarze:))
Krysia, nigdy nie miałam z tymi plackami takiego problemu jak opisujesz, więc trudno mi się odnieść, czy za soczysta cukinia, czy ser ciągliwy....ja używałam już przeróżnych niedrogich gatunków i zawsze było OK. Poszukuj dalej, Pozdrawiam:)
Nigdy wcześniej nie robiłam chłodników, ale przy tych upałach stwierdziłam - spróbuję. Zamiast soku pomidorowego, którego akurat nie miałam, dodałam pomidory, sparzone, obrane ze skórki i zmiksowane. Rewelacja. Moje dzieci zdziwiły się, że zupę można jeść "na zimno". Dziś mam "proszony obiad" i zamierzam podać właśnie ten chłodnik. Będzie już na stałe w moich "zasobach kulinarnych".
Wiesz co Krysiu, z plackami to trochę jak z cyckami - jedne wielkie i grube, a drugie plaskate. Można wybierać, co się lubi - albo jędrne albo puszyste. A konsystencja trochę zależy od noszącej - jak się za dużo kalorii nawcina, to jędrne nie będą, choćby pękły, no... może plaskate, jak odpowiednia ilość czasu minie (minimum 60 lat). Więc wracając bardziej do tematu, placki z cukinii stają się zbyt miękkie i nie chcą dać się odwracać, jeśli wiórków nie odciśniesz z nadmiaru płynu lub użyjesz ciągnącego sera, który się podczas smażenia rozpuszcza, zamiast zamienić w chrupiącą skorupkę. Dodatkowa ilość mąki też wtedy niestety nie pomaga :D Może trzeba po prostu sięgnąć po inny przepis i troszeczkę poeksperymentować :)
Nie wyszły mi te placki . Rozwalały się kiedy chciałam je odwrócić podczas pieczenia na drugą stronę a kiedy już się upiekły były maziste , ciągnące i miały zero chrupkości .Zupełnie nie mój smak mimo że lubię cukinię
Jak długo piec ciasteczka?
Babeczki dobre, ale w cieście trochę czuć zgrzytający cukier kryształ. Może lepszy byłby cukier puder... Nie wiem dlaczego, ale babeczki bardzo mi wyrosły i środki zrównały się z brzegami.
Zachęcona Twoimi sajgonkami bez smażenia w tłuszczu i opinią Martusi 72 zrobiłam sos vinegret. Polecam, bo faktycznie łatwy, szybki, a najważniejsze bardzo smaczny.
Ja do śmietany daję ciepłą żelatynę,jak dawałam zimną to robily mi się glutki.Taka mała ilość ciepłego płynu nie szkodzi śmietanie,a mam pewność,że śmietana jest idealnie gładka.
żelatyna zimna. jakoś mi umknęło w przepisie, zaraz poprawiam.
Z praktyki wiem że żelatynę daje się chłodną,gorąca pewnie zaszkodziła by ubitej śmietanie.
Super sosik polecam wszystkim ![]()
Cudne te różyczki, może mały instruktaż ?
Bita śmietana:
Śmietanę ubić z cukrem, dodać żelatynę.
Żelatyna gorąca?