Smakowite mięsko Ci wyszło Basiu,miło że smakowało:)Bettsi cieszę się że Tobie też udka smakowały.Pozdrawiam!
no mi czasem opada, ale z reguły delikatnie, chociaż pierwsze próby tego sernika były takie że opadało baaardzo mocno.
Po pewnym czasie poszłam do wprawy ;-)
Ten serniczek jest ubjany, wiec tak czy siak musi troche opaść, bo przecież białka nie trzymają cały czas 'formy'
Tak jak pisałam w przepisie - trzeba ubić dokłądnie białka z całym cukrem i dzięki kąpieli wodnej wszystko powinno być w porządku :)
mysle ze nie bedzie problemu jak dodasz inne owoce, pozdawiam
Dorotko,ja wcale nie odebrałam twojej wypowiedzi jako krytykę:) bardzo dziękuję za cenne rady,napisałam wyżej że spróbuję nie zagotować do karpia ,i zobaczę czy jest jakaś różnica.Twoje uwagi dla mnie są bardzo cenne,dużo się od Ciebie nauczyłam i myślę że dalej będziesz służyć swoimi radami.Pozdrawiam
To piekła moja babcia, keksówka była głęboka, wymiarów nie znam! ja będę piekła dzisiaj w swojej, to podam Ci wymiar i zrobię fotkę:)
Moncia, niskie uklony dla ciebie w podziekowaniu za jak prosty a zarazem bardzo dobry pomys na kurczaka, dzisiaj zrobilam na obiad i wszystkim smakowalo, i na pewno nie jeden raz skorzystam jeszcze z twojego przepisu
Upiekłam ciasto ,jest bardzo dobre,przełożyłam go powidłem i polałam czekoladą.Mam jeszcze jedno pytanie w jak dużej keksówce piekłaś bo z mojej część ciasta wypłynęła.
No wiec, aby uzupelnic moja poprzednia wypowiedz, dodam tylko ze: poczytalam troche o zelatynie i jej wlasciwosciach i takie wnioski mi sie nasunely - zelatyny rozpuszcza sie w okolo 50°C, Podgrzewana do powyzej 80°C ulega hydrolizie i im wtedy dluzej jest ogrzewana tym bardziej traci wlasciwosci zelujace. Jezeli podgrzewacie moment utrzymujac ja ponizej 80^C (poczatek gotowania to okolo 70°C) nie powinno to zelatynie zaszkodzic. Tyle wyczytalam i na tym koncze ten wywod
Odezwalam sie w ogole gdyz twierdzenie, ze zelatyne mozna gotowac (co mozna rowniez zrozumiec jak dluzsze gotowanie a nie zagotowanie, w temperaturze wazszej niz 80°C) jest twierdzeniem blednym i wprowadzajacym w blad.
Od dzisiaj oszczedze sobie takich uwag pod Twoimi przepisami Rozyczko bo moja chec pomocy i rozjasnienia faktu zostala tu odebrana jako krytyka co moim celem nie bylo. To na tyle.
bardzo lubię tą sałatkę; często dodaje do niej natkę pietruszki
Ile ma byc mleka(jaka miarka?) i tych bakali.Pozdrawiam
Zapraszam wszystkich na spróbowanie babeczek.
Zrobiłam tę kapustę wczoraj. Szukałam alternatywy dla kapusty z grochem, której nie cierpię. No i zrobiłam na próbę.
Jest doskonała! Nie dałam jabłka ( bo akurat nie miałam na stanie) zrezygnowałam też z vegety. Brak mi słów, bo ja myślałam, ze nie lubię kapusty na ciepło. Wyszło no to, zę się myliłam :) Kapustę wczoraj zrobiłam z myślą o dzisiejszym obiedzie i musiałam dać sobie po łapach, zeby jej całej nie pożreć wczoraj.
Moim zdaniem- danie godne do podania na srebrnej tacy :)
zaintrygowal mnie ten przepis,ale sie zastanawiam,czy to nie bedzie za slodkie karmel ijeszcze slodkie rodzynki
Nie wiem nigdy nie liczę (bo dla mnie to nie istotne), to zależy jak duże je będziesz robiła.