Super, tłuszcz ulotnił się w czasie pieczenia, wiec wyszły chudziutkie i naprawde smaczne. Na drugi dzień podgrzałam w sosie grzybowym, mmmmmmmmmmmmmm:)
Bardzo dobra, bardzo łatwa:)
Dziękuję za szybką odpowiedż. Napewno spróbuję bo jest pyszny placek i polecam każdemu.
Super przepis z ta surowa ryba ( o wiele mniej roboty).Dodaje do ulubionych i na swieta bedzie premiera!
A lle dajesz tej zelatyny?Zawsze mam z tym problemy
i właśnie wyszło ok. 90 różnych rozmiarów. są świetne! mam nadzieję, że chociaż jedno dotrwa do świąt :)
mam 1 pytanie: kiedy smaruje się je lukrem?
Dodam tez moje piec groszy. Kilkanascie lat robie galaretke z kurczaka i zawsze ide na latwizne, do bardzo goracego wywaru wsypuje zelatyne (sucha) i wymieszam.Galaretka zawsze wychodzi sztywna i klarowna.
A moja karpatka właśnie się robi!
Masa już smakuje wyśmienicie, więc nie mogę się doczekać kiedy połączę ją z plackami! :)) Przepis genialny, dziękuję!
Pozdrawiam!
napewno go wyprubuje
A ja dodam pewien wyjatek do calej sprawy... otoz.. Niby nie wolno tez mrozic galarety (np. mamy za duzo galerety wieprzowej z nozek) mozemy ja zamrozic..ale po rozmrozreniu trzeba ja wlasnie raz zagotowac. Dorotko zza plota .. zelatyne otrzymuje sie z kosci zwierzecych.. wiec ta do ciasta ma podobne pochodzenie. Jest moze ineczej czyszczona... bo musi byc neutralna. :)
Słuchajcie,ja jeszcze kilka lat temu dałabym swoją głowę,że żelatynę (rozpuszczoną,albo namoczoną) się gotuje.A to dlatego,że kiedyś była tylko jedna dostępna,bez podziału na żelatynę do potraw słodkich,czy do mięs i sądzę,że tamtą żelatynę sprzed 20 lat jednak się zagotowywało.Szkoda ,że nie zachowało się opakowanie,ale nawet w starym zeszycie mam napisane w swoich przepisach,że należy zagptować.No cóż,to są moje rodzinne ,stare przepisy.Obecnie tych nowych żelatyn nie gotuje,ale zawsze mam obawę,że nie zastygnie.Powiecie,że moje przepisy kiepskie,ale co powiecie na przepisy z żelatyną z książki kucharskiej?Posiadam "Kuchnię polską" z roku 1990 i tam jak wół jest napisane,że namoczoną żelatynę zagotować.Np. przepis na karpia po żydowsku,str.215(jeśli ktoś posiada to wydanie).Nie oceniajcie pochopnie Różyczki,bo ona uczy się od babci i mamy i może tak ja obie Panie robią tak jak się kiedyś nauczyły.Mnie jak przez przypadek owa nowa żelatyna się zagotuje,to mam wrażenie,że teraz to na pewno się bedzie super galereta.
Pyszny!!! dziś była próba generalna,a że wyszło super, keks będzie też na świątecznym stole. Ja posypałam odrobinę cynamonem...mhmmmm. Bardzo świątecznie :)
Czy można zamienić gotową masę makową ,np. biszkoptem makowym ? Nie mam zaufania do "zapuszkowanego" jedzenia
Rewelacja !!!!!!!!!!! Właśnie skończyłam produkcję tych cudeniek. Przepis naprawdę dobry! Jestem pod wielkim wrażeniem i będę polecała go innym. Pozdrawiam autorkę i bardzo dziękuję!
Pyszny "przepis" polecam.!