No właśnie!!! Zrobiłam z proszkiem do pieczenia,naopowiadalam rodzince co też będą za pyszności i...wyszły suche, twarde-choć sam smak gdyby nie powyższe byłby dobry.
Jak mi przejdzie rozczarowanie zrobię jeszcze raz-oczywiście z sodą!
to zależy od piekarnika,i od wielkości jabłek , trzeba po jakichś 5 minutach sprawdzić. Mi wystarcza 160 stopni i sprawdzać co kilka minut najlepiej patyczkiem do szaszłyków , żeby się jabłka nie rozleciały.
Ciasto jest mega smaczne. Przypomina mi nieco piernik. Obawiałam się marchewki w cieście, ale wcale jej nie czuć. Robiłam je już wiele razy. Wszyscy chwalą i zjadają do ostatniego okruszka.
Klopsiki są rewelacyjne. Nam najlepiej pasowały do ryżu. Przepis musiałam podać dalej, bo wszystkim bardzo smakowało:)
Ciasto przepyszne, kruchutkie, słodziutkie. Polecam dla miłośników bakalii i korzeni. Zniknęło pierwsze z talerza z ciastami:) Piekłam je w 170 stopniach (termoobieg) i też troszkę za mocno się spiekło. Następnym razem zmniejszę temp.
i wyladowal w ulubionych tylko z ta whiski musze poczekac bo w ciazy nie wypada ale tesknie za nia tesknie heheheh usmialam sie:))
Hahaha fajny przepis
Bardzo mnie ucieszylo i rozsmieszylo Twoje sprawozdanie, Marengo. Zywy, plastyczny jezyk, doceniam tym bardziej, ze mieszkam od 20-tu lat w Kalifornii, ale choc miasto uniwersyteckie, nie ma w nim zadnych Polakow. W bibliotece uniwersyteckiej straszy Mickiewicz i Sienkiewcz, jedyna wiec polskojezyczna radosc to internet. Otworzylam te strone, bo zbliza sie Thanksgiving i, jak co roku, jestem zaproszona do rodziny amerykanskiego narzeczonego, ktorzy oczywiscie podejmuja indykiem, kukurydza i ziemniakami, setka surowek i za slodkich ciast, ale po tylu latach ich rozpuscilam i oczekuja ode mnie polskiej "egzotyki". Wydawalam juz galabki, faworki, barszcz z uszkami, sledziki i takie rozne. W tym roku zabraklo mi inwencji, ale nie sadze, zeby pomidorowa byla czyms swiatecznym. Zwazywszy iz moje akademickie kalifornijskie miasteczko jest przesadnie PC, nikt z moich znajomych nie je miesa. Jak sobie smaze schabowe, zoatawiam kartke na drzwiach - Cooking meat. I nikt wtedy nie puka do drzwi (ciekawe, czy na policje tez by zadzialalo). Ludzie, pomozcie - jakas nietrudna przystawka bezmiesna, ale polska, ktora bede wiozla przez dwie godziny samochodem, jesli trzeba odgrzac, to mam mikrofalowke do dyspozycji. Mysle o nalesnikach z grzybami - byla tesciowa przyslala suszone prawdziwki, ale troche mi ich zal, chcialabym miec na Wigilie.
Jesli chodzi o Twoje uwagi o jedzeniu w Stanach. Duzo prawdy, ale tez za krotko byles, zeby docenic mozliwosci tego kraju. Jasne - dobrego pieczywa nie uswiadczysz, ani dobrej wedliny. Cale szczescie moj byly polski malzonek mieszka w Chicago i w momentach "dobroci dla zwierzat" przysyla mi najlepsza polska wedline. Oczywiscie - chipsy, chrupki, polprodukty wszedzie. Zjesc czegos normalnego po 10-tej wieczorem sie nie da. Napoje gazowane strasza, piwo nie ma smaku, pomidory - zapachu. O owocach sezonowych nie ma mowy. Ale - moje miasteczko jest szczegolne - wszyscy hodujemy warzywa (jeszcze jem wlasne pomidory i wlasnie zasadzilam kalafiory) i kazdy ma przynajmniej ze dwie kury. Sa jednak i knajpy i ludzie, ktorzy gotuja jak marzenie, uzywajac wspanialych przypraw tak, ze sol zupelnie niepotrzebna. Jasne, ze rodzina, gdzie rodzice zasuwaja jak szaleni, odzywia sie czasami frytkami i potwornymi usmazonymi w oleju kurczakami, szczegolnie nastolatki lubia takie dania. Szalenie mnie przeraza otylosc mlodych ludzi, Moj syn (24 lata) wychowany na dietetycznej polskiej kuchni (tak, tak, jest cos takiego) jest szczuply, wiekszosc jego znajomych juz ma brzuchy. Ogolny wniosek - przeleciales sie przez Ameryke powierzchownie, bo ja spotkalam i ciagle spotykam ... "szczesliwych Indian". Dzieki za wysluchanie - Sceptyczna
Chciałam zameldować, że ciasteczka pieczone z proszkiem do pieczenia zamiast z sodą-porażka :-( Suche, twarde, niezjadliwe. Następnym razem znów z sodą. ;-)
Zrobiłem to kurzeńcze ubiustowienie i powiem krótko - pyszniste i łatwe w wykonaniu. Dałem do przypraw troszkę czosnku granulowanego, a do jajka łyżkę majonezu i to razem roztrzepałem widelcem. Do bułki tartej dodałem startego parmezanu Polecam ten przepis , bo jest prosty w wykonaniu i smakuje wybornie.
Z Cappuccino czekoladowym też pyszne! cala blacha zjedzona w jeden dzień! ;)