Chylę czoło przed autorką przepisu. Potrawa pięknie prezentuje się na stole, wcale nie jest pracochłonna. Ja z jednej porcji ciasta francuskiego z " Biedronki" zrobiłam 4 porcje. Polecam zwłaszcza na imprezy, można zabłysnąć przed gośćmi.
Zrobiłam i robić będę. Budyń zagęściłam mąką ziemniaczaną, więc trzyma się jak trzeba. Dziękuję za fajny przepis!
anay chodziło mi dokładnie o samą cieniutką warstwe skórki bez białego miąższu którą zalewamy spirytusem ... a jesli chodzi o literki postaram się pisać normalnymi . Pozdrawiam i życzę powodzenia w robieniu limoncelli
upiekłam go w piątek na 1 listopada, wyszedł super, dałam ser tłusty, chociaż zastanawiam się dlaczego oddziela mi się trochę warstwa sera od tej na górze czyli piana + ciemne ciasto, czy za gruba była ta ostatnia warstwa czy dlatego że piana jest lekka jednak i delikatna?
no tak, fakt, z rozpędu napisałam, ale ciasto wcale nie jest bardzo ciemne wiec widać jak jest już gotowe 30/45 min
pyszności
Nigdy jeszcze nie piekłam biszkoptu migdałowego.Czy migdały przed zmieleniem sparzyć i obrać za skórki, czy zmielić ze skórką?![]()
Pozdrowienia!
mam piec do uzyskań złotego koloru czekoladowego ciasta ?? on raczej złote nigdy nie będzie...
moja teściowa też takie robi,tylko doddaje jeszcze dwa ząbki czosnku, pychotka,polecam
czy żółtka też dodaje się do tej pasty, czy same białka pokrojone w kosteczke?
Hm. Nie zrozumiałam części z obieraniem, zalewaniem... czy tylko skórki (tzw. zest) zalewamy spirytusem? czy skórki z miąższem?
jak tylko mi odpowiesz, to na pewno zrobię, bo raz - kiedyś piłam, a po drugie - wygląda bosko na tym zdjęciu.
besiu, nazwy przepisów piszemy tu :) normalnymi literami.
Byłam wczoraj na cmentarzu, zapalić znicz przy jakimś anonimowym grobie, bo nie wyjechalismy w tym roku nigdzie - ludzi było dużo, o różnych nastrojach panujących wśród nich można mówić - ale na pewno nie zadumie. Większość świetnie się bawiła przeżywając kolejne rodzinne spotkania przy grobach.
Jak jest niezbyt geste ciasto to rodzynki zawsze mi szly na dol ,pomimo tego ze je obsypywalam maka ,lub moczylam w wodzie.
;) swoją drogą, jak je wprowadzali dawno dawno dawno temu... pewnie tyle samo marud jęczało, że burzy się tradycję
. siedzieli "na forum" wsi, albo "na czatach" przy chatach i dyskutowali o nowomodzie niewiadomo skąd