Nutello-dziś robię tort i mam pytanie: czy przy robieniu kremu można do kakao wlać zamiast trochę wody 50ml rumu i/lub spirytusu?
Pierwszy raz robię tort i zupełnie nie mam doświadczenia w przygotowywaniu kremów.Czy płyn to płyn i nie ma znaczenia że są % ?
Tzn.wiem że nabierze mocy ale czy masło się nie zwarzy? ( zważy?)?
Ciekawe co byś napisał o Bahusie...gdybym mógł być na zlocie ?. ![]()
A teraz poważnie.
Jedno Ci powiem.... masz we mnie fana Twojego pióra....lekkiego, dynamicznego a zarazem tak łatwo "przyswajalnego". Twoje dokonania czyta się naprawdę z dużą satysfakcją i niedosytem...Masz niebywały talent do specyficznego, filozoficznego (nieraz) spojrzenia na nurtujące nas wszystkich problemy teraźniejszości, zakropionego świetnym wypośrodkowaniem emocji wynikających z naszego jakże rozchwianego bytu. Gratuluję i czekam na dalsze wykwintne a zarazem tak doskonałe w kształcie i formie dokonania literackie.
Niestety wiem co zrobiłaś źle
Piekłam tą babkę już wiele razy i jeszcze nigdy nie wysedł mi zakalec, a ciasto było ładnie wyrośnięte. Może powinnaś spróbować upiec ją jak ja tzn. piec ciasto termoobiegiem w 180 stopniach na środkowym poziomie. Zanim włożysz ciasto do piekarnika nagrzej go i dopiero włóż do pieczenia. Mam nadzieję, że mimo nie udanego wypieku spróbujesz upiec babkę jeszcze raz i napiszesz szczerą opinię jak wyszło
Wkn jestes zlosliwa:)), jak mozesz nas nie obecnych tak dreczyc? Organizuj nastepne spotkanie, to moze my (nieobecni) dolaczymy! Tak fajnie mieliscie i tego nikt wam nie odbierze:) Do nastepnego razu!
Tak, - moja szarlotka też kroi się dobrze - i chyba pierwszy raz tak mi kruche ciasto wyrosło - blaszkę mam troszkę większą od Twojej, więc warstwa ciasta surowego była naprawdę cieniutka. Przepis Twój uraczył nas i naszych gości - za co raz jeszcze dziękuję i życzę miłej, słonecznej niedzieli
aj, aj, aj i nawet jarzyn juz nie bede mogla gotowac:) to co mam jesc, trawe? Ona tez bedzie ze mna rozmawiac:((( Super napisane, daje do pomyslenia, ale czy tlen tez odczuwa bol, jak go wdychamy???:)
spotkanie mineło, zdecydowanie za szybko. Teraz pozostają już tylko miłe wspomnienia i czekanie na następny zlot :)
Ciekawy przepis niedługo zrobię - ląduje w ulubionych
;) i jest git!
Zapomniałam dopisać,że moje jabłka też były,rzadkie ale ciasto po wystygnięciu, kroiło się dobrze:)
Mariotereso:))bardzo dziękuję za miłe słowa,miło miło to czytać od tak utalentowanej kucharki, jaką jesteś Ty Mariotereso.Pozdrawiam.
Tak, bo to sa gruszki w syropie.W syropie z soku i cukru gotujesz gruszki jeszcze 10 - 15 min. Nabiora ladnego, rozowego koloru choc wiele zalezy od gatunku gruszek, nieraz wogole nie "lapia" koloru. Musisz uwazac by nie przegotowac gruszek w I etapie gotowania w wodzie, ja sprawdzam wykalaczka czy miekknie, jak wykalaczka wchodzi z oporami to juz wylaczam. Daj znac jak Ci wyszlo.
No cóż takie już jesteśmy :)