donia84 nie wiem skąd wziął Ci się ten piekarnik,wątróbkę zawsze robi się na patelni na kuchence a nie "w kuchence" czyli piekarniku. Pozdrówka
http://www.gastropark.pl/product_info.php?products_id=1807&language=pl
Czy dobrze zrozumiałam przepis, że na koniec wątróbkę należy dusić na ogniu, nie w piekarniku?
ojjjj..pomyliłam i to nie raz.....nie chciałam być uszczypliwa....zauważyłam jedynie bład i podałam to do informacji. tyle. Ciepło pozdrawiam.
Również skusiłam się na zrobienie czekoladek według Twojego przepisu ...wyszły bardzo fajnie ...zastanawiam się tylko, co robisz,że Twoje się tak ładnie błyszczą ...w moim wykonaniu są niestety matowe ...ale w smaku bardzo dobre! Dziękuję za przepis.
ee
Oj, jest przepyszny :) Miałam go na swoich urodzinach i faktycznie najlepszy po dwóch dniach :)
Chciałam sprostować mój poprzedni komentarz:) A mianowicie herbatniki na drugi dzień po upieczeniu ciasta zrobiły się mięciutkie i ciasto dopiero wtedy bardzo fajnie się kroiło. Teraz będę wiedziała, że trzeba je robić dzień wcześniej;) I zrobię je już na tą niedzielę, bo w smaku jest poprostu boskie;) I rodzinka oczywiście zachwycona :D
Nam także bardzo smakował makaron przygotowany w ten sposób. Dzięki za przepis. Pozdrawiam, Aleex.
Musze upiec ten tort!( Möj syn zyczy sobie na urodziny tort taki czekoladowy, zeby mu az czekolada wyplywla bokami z buzi) Boje sie tego hartowania smietany zelatyna! Po dodaniu ubitej smietany do zelatyny robia mi sie natychmiast grödki!!! Co robie zle?
Tak, dokładnie tyle. Cisteczka powinny miec własnie taki czekoladowo-waniliowy smak. W oryginalnym przepisie -jesli się nie mylę - była otarta laska wanilii i zwykły cukier.