Śnieżko, przepis na ogóreczki jest świetny! Zrobiłam z jednej porcji, ale już żałuję, ponieważ połowa została wyjedzona przez mojego męża. Dzisiaj degustowała je reszta rodziny: wszyscy - rodzice i siostra - zgodnie stwierdzili, że są znakomite. Dodałam do ulubionych, by za rok wrócić do tego przepisu.
trent reznor - autorka w drugim komentarzu napisała: Zimne wkłada się do słoików zakręca, słoiki układa się do góry dnem, do następnego dnia. Chyba za długo trzymałeś je odwrócone.
Przypomniała mi się moja kochana babcia, kiedy zobaczyłam ten przepis. Wspomnienie dzieciństwa...ach. Robię jutro! Pozdrawiam cieplutko!
Grzybek jest rodzajem omletu właśnie. Dość specyficznego, ale jednak. W każdej książce kulinarnej będzie w dziale omlety.
Bardzo smaczna, smakowała mi i całej rodzince, dodałam tylko o połowę mniej miodu. Palce lizać!
Moja babcia, nazywa tego placuszka grzybek, i tak został,do omletów nie daje się podobno proszku do pieczenia.:))
Pycha! Polecam! Dziekuję!
Mońcia, twoje gołąbki są przepyszne,w sezonie letnim robię z młodej kapustki a zimą tylko z włoskiej.W sezonie zimowym liście ze zwykłej kapusty są grube, twarde i trudne do zwinięcia - mimo długiego parzenia.A to podsmażanie gołąbków przed duszeniem - rewelacja! PYCHOTA
Pyszne to jest! Ale ja to znam jako omlet po prostu ;-)
Boże, pierwszy swój przepis wstawiłam, wreszcie się odważyłam i już gromy dostałam...
Ha ha.
Zgadza się, ok 3 łyżki wody do ciasta, tak jak jest napisane.
Lepimy owalne befsztyki, jeśli wolisz, o grubości ok 2 cm.
Podsmażamy 4 minuty z każdej strony, czy coś tu jest nie tak?
Przekładamy usmażone kotlety ( by nie powtarzać wyrazów, wszak wiadomo, o co chodzi) do naczynia żaroodpornego, aby "doszły" w piekarniku.
Nie ma tu mowy o żadnym cieście! Dziś robiłam i nie miałam problemów - smaczne też były, ale dziękuję za krytykę.
Jeszcze raz przeczytam ze zrozumieniem - być może to, co dla mnie wydaje się oczywiste - dla innych oczywiste nie jest.
To, że zastosowałam słowa stek i kotlet - to po prostu zamienniki.
Stekiem nie może być nazwany kotlet z mielonego ale befsztykiem owszem, dlatego taka nazwa.
A że wygląda jak stek - użyłam tego wyrazu. Myślę, że wyjaśniłam dość precyzyjnie?
Pyyyyszne :)
Bardzo dziękuję Ci Mońciu za szybciutką odpowiedź! Serdecznie Cię pozdrawiam!