Till - dziękuję za świetny przepis. Od dawna przymierzałam się do upieczenia chleba, ale nie wiedziałam, z którego przepisu skorzystać. Wybrałam Twój i nie zawiodłam się.
Chleb robi się niezwykle łatwo - banalnie wręcz, a efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Skórka jest chrupiąca, środek mięciutki. Zamiast czosnku dodałam podsmażoną na złoto cebulkę, pieczywo miało tylko lekki posmak. A oto mój pierwszy chleb:
a tutaj z dodatkami - moim smalcem i ogórkami małosolnymi:
Gorąco polecam wszystkim. Pozdrawiam sedecznie - Aleex.
drogi/a/Obi25
Każda zupa jest strawna jeżeli robiona jest z sercem
A o moje jelito grube się nie mart da sobie radę, bez Twojego /ej/ drogocennej porady
dużo jeszcze musisz się nauczyć pozdrawiam
Pyszne!! Pozwoliłem sobie zastąpić cytrynę białym winem i z wrodzonej oszczędności (krakowski centuś) marynatę zredukowałem dodając masło - sosik wyszedł bardzo elegancki! Brakowało tylko szalotki. :-)))
Spróbuj najpierw usmażyć dość drobno pokrojoną bułkę lub jeszcze lepiej chleb tostowy i dopiero na uzyskane grzanki wlej masę jajeczną!
To dopiero robi różnicę!! ;-)))
Można też z Lepidium sativum choć wystarczy rzeżucha. Włochami możesz się Tineczko nie przejmować bo mają crema fresco! A jeśli lubisz "na ostro" to dodaj troszkę świeżego chili - sos tabasco zaś - do krwawej Mary; tam pasuje najlepiej!
Przepis extra! Kupuję! A "pieprzyca" po prostu mnie urzekła ;-))))
Leniuchom polecam mieszankę owoców morza ( ja ją kupuję w Tesco) są tam małże, kalmary, krewetki i ośmiorniczki czyli wszystko co trzeba! :-)))
Danie pyszne i proste! Warto poświęcić chwilkę na samodzielne zrobienie sosu holenderskiego! Wszyscy padną na kolana! :)))
:) Nie wiem, robiłam tylko z mlekiem.
przyprawa "tzatziki" Prymatu? oj lenistwo, lenistwo się pleni.... :) http://www.gotowanie.wkl.pl/przepis28118.html
Jakoś niestety te racuchy do mnie nie "przemówiły", może to moja wina? Nie wiem, ale ciasto było bardzo rzadkie, dosypałam mąki do porządanej gęstości, a mimo to gdy wykładałam je na patelnie to się jakoś tak rozpływało i wyglądało, no, jak bliny? Sama nie wiem... A racuchy które pamiętam z dzieciństwa to miękkie, rumiane i puszyste prawie-kulki... mmmm.....
Będę jeszcze próbować, zobaczymy co wyjdzie:)
Kolejny udany moj debiut bylo pyszne.Polecam wszystkim ten przepis.Carpediem