Nie wiem czemu nie wyszedł biszkopt. Ja zawsze robie według tego przepisu i za każdym razem wychodzi mi puszysty i miękki.
A na ile osób wystarcza taka porcja?
Podpisuję się pod wszystkimi pozytywnymi komentarzami, niestety nie załapałam się na dokładkę, bo mi wszystko moja rodzina zeżarła, następnym razem zrobię więcej, a że będzie nastepny ,to nie mam wątpliwości, bo już dzisiaj pytali kiedy zrobię. Nawet
moja dwuletnia wnuczka niejadka zjadła spora porcję. Ukłony w stronę autorki od całej mojej rodzinki.
Hmmm, zrobiłam, dobre, ale bez szału, efekt ładny, biszkopt nie wyszedł-był strasznie twardy i zbity, choc robiony ściśle z przepisu.
Nie mogłam wytrzymać i rozkroiłam jeszcze ciepły, jak na razie to najlepszy przepis na chlebek, ale następnym razem dam 2 łyżeczki soli, bo dla mnie jest za mało słony, i 3 szklanki wody, a nie litr, poza tym wspaniały w smaku, już pół zjedliśmy na ciepło, jest w środku mięciutki, a z góry chrupiący. Jestem ciekawa jaki będzie jutro, jeżeli dotrzyma do jutra, to dam znać jaki jest na drugi dzień, dzięki za wspaniały przepis, pozdrawiam Basia.
Moje ciasto też było rzadkie ale nie dodawałam nic więcej mąki. Dosłownie wypłynęło z miski na blaszkę :). Raczej bochenka nie dałoby się z tego uformować :D.
Ja akurat dzisiaj zrobiłam ten sos do kapusty pekińskiej z tuńczykiem, kukurydzą, ogórkiem i pomidorem ale można też dodać do samej sałaty lub pomidorów czy też do buraczków jak napisała autorka :). Dziś zrobiłam z octem winnym i dzięki temu ma jaśniejszy kolor niż robiony na occie balsamicznym.
Kolejna zasłużona pochwała za świetny przepis...:)))
W ramach truskawkowych warjacji dzisiaj skusiłam się na knedle - wyszły pulchne, pyszne i bardzo trudno im się oprzeć.
Z przyjemnością polecam wszystkim łasuchom...:)))
Super przepis. Masa pyszna i bardzo plastyczna. A oto moje róże. Nie miałam barwników więc są w naturalnym kolorze. Zrobiłam je wcześniej a potem chcę je ułożyć na torcie pokrytym marcepanem zabarwionym kakao (już zrobiłam próbę i trochę masy zabarwiłam i wyszedł ładny ciemnobrązowy kolor a masa nic nie straciła na plastyczności). Jak zrobię tort to wstawię fotki, będę go robić za dwa tygodnie i mam nadzieje, że masa wytrzyma( schowałam ją w lodówce w szczelnie zamkniętym pudełku). Jak długo można ją właściwie przechowywać?
Szkoda, że nikt nie napisał jaka wychodzi z tego ciasta konsystencja, bo mnie ciasto też wyszło rzadkie.Jak przeczytałam przepis to od razu wydawało mi się, że na 1kg mąki 1l. wody to dość dużo, ale nic nie mówiłam, bo jeszcze nie próbowałam go robić. Teraz wiem, że muszę dać mniej wody. Moje ciasto było lejące więc dodałam ok. 15 dag mąki, ale i tak było raczej rzadkie (do wałkowania nie nadawało by się), ale już jest w piekarniku i mam tylko nadzieję, że nie "wyjdzie" z foremek, bo dość dużo urosło, a wygląda tak:
i nadal rośnie, jak się upiecze i rozkroję go dam znać co mi z tego wyszło, pozdrawiam.
Glumandziu ciacho pierwsza klasa. Gapa ze mnie tylko byla bo kupilam jogurty w 150g opakowanie, mialam tez troszke wiecej truskawek wiec musialam ciut zmodyfikowac. Porcje kremu i ciasta musialam zwiekszyc o polowe wiec do kremu dodalam jeden twarozek 2oog i wzielam zelatyny na poltora litra plynu. Wyszedl pyyyszny tort. Dziekuje Glumandziu!
Ciacho super !!! tanie, szybko się je robi:) no poza galaretką, trzeba czekać aż stężeje.
Dzięki imienniczko, o to mi chodziło tzn. o sałatę masłową właśnie i uważam, że tok Twojego myślenia jest słuszny - trzeba brać tylko środek /że też sama na to nie wpadłam wcześniej/. Dzięki za rozjaśnienie mego "ciężkiego" umysłu i pozdrówka !!!
W następną niedzielę schab w/g Twojego przepisu.Pozdrowionka.
Chyba wypróbuję! Pozdrowionka.