basiu 19 czy możesz mi powiedzieć dlaczego nie wyszedł mi sztuczny marcepan z Twojego przepisu? Zachowałam proporcję, ale cukru musiałam zuzyć 1 kg, żeby w ogóle ciasto dało się wziąść do ręki, ponieważ cały czas masa rzedła zamiast gęstność. Nie wiem gdzie zrobiłam błąd...Zamiast margaryny użyłam masła. Czy to ma jakieś znaczenie? Pozdrawiam.
Yasmine! właśnie mnie wyprzedziłaś, zrobiłam identyczny do sałaty. pychotka.Pozdrawiam serdecznie.
Ciacho jest absolutnie fantastyczne, smak spodu w połączeniu z kremem i galaretką, że tak powiem... WYMIATA;)
Ciacho fajne, masa dobra, ale trochę zniechęcał mnie jej wygląd (robiłam zieloną). Mimo to efekt końcowy był okey:)
Ciasto bardzo smaczne, choć na przyszłość nie dam chyba całego opakowania cappucino -masa była aż zbyt wyrazista w smaku. Całe szczęście pianka cytrynowa i bita śmietana lekko łagodziły to silne wrażenie;)
Fantastyczne ciasto:) ze spokojnym sumieniem mogę polecić każdemu, goście napewno będą zachwyceni. Poza walorami smakowymi, jest jeszcze bardzo dekoracyjne przez te biszkopciki.
Wierzch lekko posypałam wiórkami kokosowymi. Efekt super!
Polecam!!! Ciasto pyszne, szczególnie zachwyciło miodowe z warstwą orzechów:)
Ilko, ciasto super! Wszyscy zachwyceni masą bananową:)
Gorąco polecam ten przepis!!!
Witajcie. Maiłam takie nieszczęście że pracowałam w firmie produkującej paróweczki dla jednej z tanich sieci marketów. Dla marketów jak i na nasze sklepy firmowe były robione dokładnie te same parówki. I gdzie były tańsze oczywiście w markecie. Różnica była dość spora, należy również zaukważyć iż do markety parówki były pakowane próżnowo oklejane oraz w kartony- co zwiększa koszt produkcji. Więc jak widać nie zawsze cena świadczy o produkcie tylko wielkość zamówienia firm. Cena ma wiele wyznaczników a co najgorsze nie zawsze śiadczy o jakości. Szkoda ale tak już jest firma musi zarobić.
Taką samą sałatkę robi moja mama, tylko dodaje jeszcze chyba czerwoną paprykę i miesza wszystko razem a nie układa warstwami. Polecam bo jest przepyszna
Sama niewiem co myśleć:( Ciasto ok. Jednym smakowało bardzo, innym zdecydowanie mniej, ale to jak wiadomo w dużej mierze zależy od indywidualnych zapatrywań i upodobań.
Poza tym miałam sporo kłopotów z masą. Śmietana czekoladę zniosła dzielnie, gorzej było z adwokatem:( Zrobiła się tak rzadka jakbym wogóle jej nie ubijała. Tak więc długo je chłodziłam, a gdy to nic nie dało dodałam drugą porcję żelatyny. Całe szczęście zabiegi te dały oczekiwany efekt i ciasto dało się zjeść.
Mimo tych problemów polecam ciasto wielbicielom adwokata, bo smak dość... niepowtarzalny... :)
viva-smietana ma byc kwasna i gesta ,bo sa tez 18%np w kartoniku ale one sa zbyt rzadkie.Nie trzeba jej długo ubijac tylko troszke aby sie połaczyła z c.pudrem.Mozna nawet wymieszac.Ja spodu nigdy wczesniej nie podpiekałam.Powodzenia
Ciasto jest po prostu super. Robiłam je juz kilka (a może kilkanaście) razy, tylko jakoś nie zebrałam sie do napisania komentarza.... Robilam je dotychczas z mrożonych śliwek (niekniecznie rozmrożonych), ale eksperyment z możonymi wiśniami zamiast śliwek też dał fajny efekt
. Wiśnie jednak trzeba rozmrozić i oddzielić od soku.
Dodam może mój (tzn. znaleziony gdzieś w sieci..) ekspresowy przepis na kruszonkę: