Dziękuję za przepis. Mężowi bardzo smakowało, córcia-niejadek zjadła ze smakiem. Delikatne, zdrowe danie. Polecam!
Pychotka :) Ja dodałam jeszcze świeże pomidory i zagotowałam razem z tymi z puszki. Na następny raz robię już bez tych puszkowych .
Smakosiu, miło że zabrałaś mnie w tę podróż poprzez cudne zdjęcia:)) Widać Twoją duszę artystyczną w kilku piękniastych ujęciach:)) Przytulone konie śliczności i moje faworyty, kwiat czosnku i konik polny...:)
Bardzo apetyczne i w sam raz na te upały....:))
Smakosiu, jak zwykle cudne zdjęcia :), a najbardziej spodobał mi się.... deszcz ;) Ty jednak pierońsko zdolna jesteś :)
Naprawdę z tegorocznego zbioru - chyba załapałam się jakimś cudem na grzyby z jedynego deszczowego tygodnia :)
Bardzo fajny sposób na kiszenie Parę lat temu tak kisiłam ogórki dla męża który wyjeżdżał za granicę do pracy -bezpieczniej w transporcie. Ja zalewałam butelki dobrze ciepłą wodą, ale niewrzącą do wysokokości zwężenia butelki, by pózniej nie "kipiały" przy fermentacji. Na każdy litr wody daję 1 łyżkę stołową soli, dla nas są idealne. Nigdy nie dodawałam octu, nie było potrzeby, nie plesniały i trzymały się do drugiego roku. IngaZet muszę wypróboawć z Twojego przepisu z gorczycą i zielem, nigdy nie dodawałam do kiszonych. Pozdrawiam Autorkę i Pożerców!
Galeria super... to naprawdę grzyby tegoroczne?? na południu kraju nie było deszczu od 2 miesięcy!! obawiam się że grzybnia uschła na amen i w tym roku nawet w lubelskim grzybów nie znajdziemy buuu
Miło mi że wypróbowałaś mój przepis.Korzystaj ile razy chcesz-smacznego!
Moja cukinia miała bardzo dużo wody ( odlałam ją tylko ) nie pomyślałam żeby ją odcisnąć . Ser był bardzo ciągnący , doskonale sprawdził się w grillowanym chlebie a tutaj widocznie mniej :) . Posłucham Waszych porad na pewno :) Co do cycek też inaczej myślałam
...zgadzam się z Tobą Mggi i dodam jeszcze, że te placki nie są okazem chrupkości, a raczej niebanalnego smaku. Trzeba też robić cienkie i niewielkie, ale nigdy nie wyszły mi nadmiernie miękkie. Przepis przewiduje młodziutką cukinię, której nie trzeba nasalać i odciskać, a przy starszej byłoby to wskazane.
Mojemu mężowi bardzo smakowało, mi średnio.
Zawsze cukinię solę, następnie odsączam z nadmiaru soku a każda cukinia go ma bo to takie warzywko
Dużo zależy również od gatunku cukinii.
Anitko, dlatego właśnie, że mi samej raz eksperyment z innym mlekiem nie wyszedł, podobnie się czekolada zachowywała jak u Ciebie, to polecałam właśnie konkretnego producenta.... Nie zamartwiaj się tylko zrób z niej pyszne kuleczki-trufelki, obtocz w wiórkach lub kakao lub cukrze pudrze lub orzechach posiekanych i przechowuj w pojemniku w lodówce - Pycha:)) A następną próbę zrób z mleka ,,wrześni" Pozdrawiam.
Bardzo smaczna drożdżówka,polecam.