neferet, ja tez pamietam taka WZ-tke mocno naponczowana i tylko z bita smietana.Mozna ja bylo dostac na Sopockim Monciaku w dawnym "Zlotym Ulu".....pyszna byla.
Właśnie zażeram jeszcze ciepłego faworka :) Pyszne.
Zrobiłam bez jajek, wyszły wyśmienite, puszyste, kruche z wierzchu i napowietrzone wewnątrz.
Przepis warty grzechu, a mleka jest dokładnie tyle ile trzeba ;) No i ciasto spokojnie można wyrobić hakami miksera. Samo smażenie zajęło mi max. pół godziny.
Wczoraj były na obiadek - pychaa..:)
Właśnie zrobiłam, zjadłam - bardzo dobre :) Pominęłam jedynie jabłko, bo nie lubię. Następnym razem może dodam piersi z kurczaka
Ustawia się w kolejce do wykonania - długiej bardzo, ale czasami trafia się ścieżka uprzywilejowana, spowodowana smakiem, więc jest szansa na wcześniej!!!!
Wszystko pasuje - potrzeba 9 jaj, tyle że troszkę trzeba pokombinować i najpierw rozdzielić 6 jaj dodając żółtka do 3 całych, a pozostałe 6 białek ubić i dodać na końcu razem z mielonymi orzechami. Ciekawy sposób na orzechowy biszkopt.
Ta jest miękka, jeśli chcesz chrupiącą piecz 30 minut.
Bardzo się cieszę z tego przepisu, bo to są najlepsze proporcje ciasta dla mojej rodzinki. Ślicznie dziękuję!!!
Nie liczę już ile razy Twoja Pavlova gościła na naszym stole. Rodzina nie chce innych tortów, a i znajomych zaraziłam przepisem. Problemem są jedynie białka, bo nie nadążam ze zbieraniem ;)
Obiecana powtórka nastąpiła. Nie nacieszyłam się ciachem długo, bo chłop blachy jak niepodległości bronił... :)
trafiony - zrobiony - pożarty. I się nie rymnęło, ale nie szkodzi ;) Efektowne, delikatne i pyszne. Polecam.
Świetny przepis. Delikatna konsystencja sera i nieco zbite ciacho czekoladowe uzupełniają się znakomicie. Pierworodna woła o jeszcze, a ona z tych wybrednych...
Zrobiłam kolejny raz, bo sałatka jest pyszna. Podaję ją z normalną mozarellą.
Zrobione i pożarte z apetytem. Przepis poszedł w świat i... do ulubionych ;) Pychota!
Czy papryki po upieczeniu zostają chrupkie - czy też są miękkie? jeżeli bardzo miękną o może mogłabym farsz przygotować na prawie gotowy do podania - i skrócić czas o połowę.
Zmorą mojego dzieciństwa była przepieczona papryka. Sama nie robię z tego właśnie powodu. Natomiast gdzieś jadłam paprykę krótko pieczoną - która pozostała praktycznie surowa. I cały czas poszukuję przepisu - z odpowiednio dobranym czasem.