przed chwilą znalazłam to samo zdjęcie na innym portalu kulinarnym
Wkn, z Tobą,mnie samej, koresponduje się interesująco(czyt.miło, ciekawie, z usmiechem) i nawet jeżeli masz inne zdanie, proszę nie obdzieraj mnie ze złudzeń.
Jegomość Czosnek - Być może Twój uraz można jeszcze leczyć, moje uzależnienie już nie. Czekam aż zadziała zasada - "co siedem lat zmienia się człowieka(a żywię,że nim jestem) gust i smak.:)
Bardzo dobry przepis, tani i szybki. Każdy z nim sobie poradzi.
Jeżeli ktoś chce zostawić sobie troszkę na jutro to polecam nie mieszać całej porcji z makaronem i zostawić sobie dwie części do podgrzania.
Co ślepemu po oczach :) Nie doczytałam dokładnie i masło wzięłam za mąkę , stąd tyle mąki mi wyszło
z waszymi przepisami gotowanie to sama przyjemnosc. co prawda ziemniaki jeszcze mi stygnom alle z takim opisem napewno nic nie spartole
faworki to prosta rzecz do zrobienia przecież :)
Powiem tak - masa jest zajefajna
nie wiem jak się może nie udać, gdyż ja dodałam jakieś masło proporcje pozmieniałam gdyż okazało się że mam tylko 0.5 kg pudru olejku też nie miałam - byłam pewna że nie wyjdzie, ale się udało jest bielutka, plastyczna i powstał tort zygzak
dzięki za wspaniały przepis :) jak mi się uda wstawię zdjęcie
@dajanka: ciesze sie,ze kogoś zaiteresował moj artykul :)
proponuje poczytać ksiazke South Beach Turbo koszt około 30 pln.
ja także chetnie odpowiem na jakies pytania :)
Witaj:) Zainteresowałaś mnie tą dietą... Na razie rozejrzę się po str do których podałaś linki, ale byłabym też zainteresowana książkami:)
Jaką polecasz przeczytać?
Krysiu mąki jest 650 g nie widzę 800 g ? a ciasta na żółtkach gotowanych są nieprzyzwoicie kruche i smaczniutkie. Blacha chyba standartowa , bo trzeba ciasto zostawić na paseczki ..Tak sobie dumam pocichutku ... :)
Halszko, dziękuję za odpowiedź. Chętnie skorzystam z rad doświadczonej osoby, chociaż sama już też rózne dziwne rzeczy pasteryzowałam, jednak dobrych pomysłów nigdy dość.
cieszę się bardzo że smakowało:)pozdrawiam
Po prostu przepyszny. Poleciła mi go koleżanka i nie mogę się nim najeść!! Rewelacja. Dzięki
Fajnie brzmi ta "korespondencja" :D Może ja nie mogę się przekonać do połączenia tych dwóch smaków, ponieważ średnio na jeża lubię czosnek. Toleruję go w wielu potrawach, w niektórych uznaję za wręcz niezbędny, ale zdarza się, że zapach czosnku odrzuca mnie na kilometr - to taki mały uraz z dzieciństwa :/
hej emi! jak tam jedzonko?robilaś z dużych zup czy z gorących kubków?