Stawiam na tego wyżej, dwa klapnięte "ucha" i cztery, białe podkolanówki
Aż się uśmiałam, patrząc na szczenięce zdjęcia Pana Morelka :D Teraz to Pan Morel przez głębokie gardłowe... wszystkie litery. Zadziora i rozbójnik. Czuły i dzielny towarzysz wszystkich wypraw, któremu nawet dziki nie straszne (głupek, nie wie, że zginąłby marnie...).
No zgadnijcie, który to na zdjęciu ;)
Właśnie dziś zaglądałam do galerii Twojej suni i bałam się pytać, czy wciąż jest z Wami. Pięknego wieku dożyła! Nie zwlekaj z otwarciem progów dla nowego zwierzaka - to powolny, ale skuteczny lek na smutki po poprzednim.
dobra ,jak zwykle za szybka ....nie to klawiatura za wolna ...winno być malinowa ha ha
fantastyczny ...my dopiero dochodzimy do siebie po odejściu naszej Sary....jeszcze nie zdecydowaliśmy czy będzie następny...
A ja przeczytałam "melonowej pychoty", poleciałam do Twoich przepisów i nie mogłam jej znaleźć :D
Każda malinowa wersja zupełnie inna ;) Bardzo lubię maliny.
Teraz w lasach dojrzewa mnóstwo jeżyn - może uda mi się wyskoczyć i popełnić jakąś jeżynową pychotę.
Pyszne są też jeżynowe koktajle mleczne, tylko trzeba owoce przetrzeć przez sito ze względu na wredne pestki.
świetny i mniej kaloryczny od mojej malonowej pychoty ....
U mnie była wariacja na temat:
1. Zamiast cukinii bakłażan - z powodu braku cukinii stosownych rozmiarów, byłyby mikro pizze.
2. sos pomidorowy własnej roboty - z pomidorów, czosnku, cebuli oraz czterech rodzajów bazylii
3. mozzarella w plasterkach na sos plus posypane mieloną mozzarellą
4. Wierzch posypany mieszanką 3 gatunków oregano
5. Panierka parmezanowo owsiana
6. Całość pieczona w piekarniku - najpierw panierowane bakłażany przez 20 minut w jakiś 180 stopniach, potem obłożone "pizze" przez 15 minut w 170 stopniach.
Dawno mi tak nie smakowało. Dziękuję bardzo za inspirację...
ojj stare stare chyba z 35 lat mają, wziełam od mamy niestety tylko 3 ocałały ;)
Piękne!
I masz cudowne stare szklanki!
ale super serniczek
Pesteczki są okrutne! Można zblendować (zawsze trochę ulegną rozdrobnieniu) albo przetrzeć przez sito.
Super smakowało moim gościom. Polecam