Właśnie się robią :)
Znalazłam dziś ten przepis, myślę, pieczarki mam to spróbuję zrobić.Więc zrobiłam, skosztowałam wodę i myślę czy to takie dobre, ale cóż, odstawiłam, sprzątam naczynia i co to, szklanka z octem :D , hi hi zapomniałam octu dolać !Zastanawiałam się czym się tak cieszą no i jest przyczyna mojej nieuwagi.Więc wlałam i ponownie zagotowałam i hop na balkon:),wieczorem dać znać czy mi wyszło.
Zuziu ! Jakoś nie zauważyłam wyblakniętego barszczu po gotowaniu
. Kolor mogę powiedzieć jest bardziej intensywniejszy po zakwaszeniu a czosnek .... pięknie rozpływa się ale nie dominuje w barszczu .. No to do spotkania przy kubeczku mojego barszczyku . Pozdrawiam
Dzięki Megi. No ja daję znacznie więcej kwasu, około 1:1, czosnku już nie daję, bo buraki kiszą się jego dodatkiem i jest czosnkowy bardzo, no i nie gotuję już po dodaniu zakwasu... nie traci Ci koloru?
Smosia,u mnie baniak z pracującym winem stoi normalnie w kuchni a więc gdzieś pomiędzy piwnicą a poddaszem :)
Soku się nie pasteryzuje,pilnuję tylko by słoik i zakrętka były suche.
Grapcik, podziwiam Cie za refleks:)) - trzy lata czekania na riposte!
Po pierwsze zapewniam Cie ze nikt nigdy nie widzial mnie w dwoch osobach.Po drugie nie choruje na rozdwojenie jazni zeby mowic o sobie w liczbie mnogiej:)). Co zas tyczy sie biszkoptow pieczonych bez proszku to pieklam je juz w wieku lat dziesieciu:)) Nie wstawiam przepisow bo nie mam na to czasu; w przepisie jak to w przepisie , wszystko trzeba dokladnie zwazyc i zmierzyc a takie czynnosci wymagaja namyslu i czasu. Pozdrawiam serdecznie:)
Oj Domia ! mogłaś zapytać, szufladę otworzyłabym
. Mam dwa narzędzia: nóż Makashi zakupiony w Aldi lub plastykowa łopatka Fleckamana super sprawdzaja w cięciu drożdżowych surowych ciast . W wolnej chwili podeślę fotki.. )) Pozdrawiam ))
Zuziu! Po prostu zapraszam barszczyk, usiądziemy, pogadamy, przeanalizujemy barszczyk ''asowy''
.Ogólnie nie lubię mocno octowych potraw . Zwasze dominuje słodkie a później nutka kwaśnego. Proporcje ha trudna sprawa .. generalnie 3/4wywar , reszta zakwas buraczany ale wszystko zależy od stopnia ukwaszenia. Dodaje listki laurowe i zagotuje.Następnie zakwas i cukier (sporo ) gotuje na wolnym ogniu i .. dosmaczam octem jak już to jabłkowy lub sokiem z cytryny i świeżo zmielonym pieprzem białym, gotuje ok 1 min.Smak musi być słodko-winny. Na koniec swój wychodowany majeranek (kupne wiodących firm nie umywają się) i 2-3 ząbki czosnku ale to bez gotowania do zaparzenia pod pokrywą . Po paru godzinach można już ze smakiem ''siorpać', następnego dnia jeszcze lepszy .Pasztecik , krokiecik udany do takiego barszczu duecik ..
.
No i znów popełnione drożdżóweczki! Pychota ! Zanim zdjęcie zostało zrobione to już jakieś łakome rączki "buchnęły" jedną
Wkn - masz rację, poza tym dobrze jest do potraw z fasoli czy grochu dodać troszkę cząbru - to łagodzi wiatropędność
anna_pliszka nikomu nawet nie przyjdzie do glowy skojarzenie tego ajerkoniaczku z maslem, zapewniam!
Mąka żytnia, razowa .
Witam. Zazwyczaj używam śmietany 18% z Piątnicy. Pozdrawiam :)
Zrobiłam po raz kolejny z potrójnej porcji. Pierwsze tradycyjne. Drugie z kakao, a trzecie podzieliłam na 2 części i do jednej dosypałam wiórki kokosowe, a do drugiej zmielone orzechy. Wszystkie wyszły super. Zapuszkowane czekają na święta :)