Witam Leszek, bułki trzepiemy tylko tyle by przykryć delikatnie wysmarowany papier, do którego nie przykleją się po upieczeniu śliwki. Naprawdę jest to niewielka ilość, może 2 łyżki. pozdrawiam
Bardzo smaczny! Dodałam jeszcze paprykę czerwoną pokrojoną w drobną kosteczkę! Polecam
Ja mam to szczęście ,że las mam pod przysłowiowym nosem :) Świeże grzybki nie koniecznie zawsze moczę przez całą noc, napisałam tak , bo ludzie różne grzybki mają. Ale i tak nawet jak są świeże, to szybciutko się ugotują :) Życzę owocnej pracy, kiedy już grzybki dotrą. Pozdrawiam.
Mozna mozna. Zadziwiajacy jest fakt ze stworzeni zostalismy roslinozercami a mimo to odkrylismy posilki miesne. Nie wiem jak do tego doszlo, nigdy nie przykladalam wagi do ewolucji, stworzenia itp. :)
Zgadzam się z Janeczką ;)
Krystyno, a odczekałaś 24 godziny? Śliwki w tym czasie puszczą masę soku..
Można polemizować , ale faktem jest, że od stworzenia człowiek przystosowany był do spożywania pokarmów roślinnych. Podaję link i mam nadzieję, że rozwieje on wszystkie wątpliwości na ten temat. https://m.facebook.com/CrueltyAmongTheNations/posts/704924892860004:0
Ketchup super pierwszy raz robiłam,jestem mile zaskoczona smakiem pozdrawiam autorkę.
czy wszystkie śmietany mają być kwaśne, czy 30 i 36 śmietanki słodkie??
Gdyby to u mnie na grzyby się chodziło to też zrobiłabym dzisiaj i jutro, i pojutrze - oczu nie mogę oderwać od tego koszyka .... ale dopiero na listopadowy długi weekend rodzinka mi dostarczy - podobno są zamrożone, ale pojęcia nie mam w jakiej postaci - surowe czy odgotowane.
A powiedz proszę, - dlaczego grzybki prosto z lasu moczysz całą noc ?
Zastanawia mnie dlaczego przypalają Wam się garnki.
Nie chcę się mądrzyć ale, może dzięki mojej podpowiedzi kolejne garnki się nie przypalą ... nigdy nie mieszam śliwek z cukrem i octem łyżką. Śliwki wsypuję do garnka w którym mają się smażyć, polewam octem i zasypuję cukrem. Potrząsam garnkiem by cukier opadł i oblepił śliwki, przykrywam i tak zostawiam. Gdy przychodzi czas smażenia wstawiam na średni palnik (gaz) pokrętło na max w prawo i tak pyrka ( wczoraj pewnie z 5 godz) aż wyparuje tyle soku by konsystencja mi odpowiadała, przemieszam 2-3 razy na koniec, potem już tylko blenderek dla " wygładzenia" i do słoiczków.
Mati2 mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego wywodu. Jakoś tak od początku z totalnego lenistwa
robię w ten sposób i zawsze z powodzeniem.
Jeśli choć jeden garnek będzie dzięki temu ocalony - warto bo przepis na powidła najlepszy jaki znam. Moje znajome są tego samego zdania
.
Rozpoczęłam właśnie kolejny sezon na powidła.
6 kg już w słoikach, kolejne 6 leżakuje, jutro smażenie i z pewnością na tym nie koniec.
Autorce bardzo dziękuję za przepis. Dzięki niemu mam pyszne powidła, które robią się dosłownie same.
Ja ten przepis znam od 1996 roku jeszcze od moje teściowej, zdjęcia są mojego autorstwa, moja wykonana praca, nikogo nie skopiowałam. A to ,że wyniknęła taka sytuacja to przepraszam, Wszystkie przepisy które tutaj wrzucam pochodzą albo od mojej rodziny, albo znajomych, albo są wyłącznie moje !
Każda wersja będzie pyszna :) myślałam też o brzoskwiniach :)
Bo zalewa z czasem ciemnieje i cytrynki też. A że wyszedł miód to może za dużo cukru?