Serniki albo mi wychodza, albo nie.........Wielkie dzieki za ten przepis.
przepyszne te Twoje śledziki,robione już kilka razy,nic dodać nic ująć,dziękuję za przepis i pozdrawiam
Nareszcie marzenia się spełniają
Ooooo, Bahati.....Nareszcie zlitowałaś się i nie trzeba będzie gdzieś po ,,kątach" zapisywać, wyproszonego przepisu:)) Oby tak dalej....![]()
Uwielbiam serniki, w których nie trzeba białek ,,do pionu stawiać" tylko wszystko z masy wymieszać wystarczy:)) Dziękuję za przepis:)
Jaki smaczny przepis i fotka, obśliniłam się :)
Babka bardzo dobra ,taka prosta, najzwyklejsza, bez udziwnień.
Pomyślałam, że ostatnio już zbyt pazerna się robię i postanowiłam się przepisem podzielić. :)
Ustaw sobie zdjęcie na nagłówkowe i wybierz w pionie, która część ma być widoczna - od dziś jest ikonka edycji :)
Święci i nie święci pańscy i wszyscy pozostali - widzę przepis Bahati, czy to podpucha?
Pychotnie ten sernik wygląda!!!!
Zrobiłam z małymi modyfikacjami. Do czekolady mlecznej dodałam troszkę śmietanki i masła, na to truskawki. Biała masa (pyszna) bez zmian poleciała na owoce a na wierzch mus z truskawek z galaretka truskawkową. Tężeje póki co a wieczorem degustacja...nie moge się doczekać :)
Haha, dobre :) Ja też często dodaję przepisy sprzed... sprzed kilku dni, sprzed kilku tygodni. Tego konkretnego dnia gotowania lub pieczenia danej rzeczy trzeba tylko ratować porcję przed żarłokami, którzy nie chcą dać szansę aparatowi :D Przy serniku z brzoskwiniami i pianą obawiam się, że kazaliby mi wypchać się sianem i focić puste talerzyki :D
Szczęście w nieszczęściu, ponieważ sernik... był wczoraj ;) Dzisiaj już nawet okruszki nie zostały :|
Ale taką szarlotkę na ciepło to ja bym zjadła... :)
No masz Ty kobieto szczęście, że godzinę temu wchłonęłam ciepłą szarlotkę z lodami, bo chyba bym przyjechała i wykradła Ci ten sernik!
Ha, dzieci :) Wczoraj miałam na obiedzie dwie dziewczynki. Podałam makaron z sosem cukiniowym, o tym: http://wielkiezarcie.com/przepisy/sos-cukiniowy-z-szynka-8489780532066721907
Jedna dziewczynka wciągnęła wielką porcję jedną dziurką od nosa, mrucząc co chwilę, przepyszszne przepyszszne i te cukiniowe skórki, takie nierozgotowane, jak ja lubię lekko chrupiące warzywka!" A druga obwieściła z kwaśną miną "może być, tylko poprosze bez tych obrzydliwych zielonych skór!"
I weź tu dogodź człowieku... ano tak, da się... potem obie wciągnęły na obiad domowe czekoladowe ciastka ;)