Śliczne!
Bardzo dziękuję za zdjęcia cudnych puszko-stroiczków :)
ja też dziękuję za porady, Żarłoczki :)))
Uff, ulżyło, Megi - bardzo dziękuję za odpowiedź, bałam się że coś sknociłam, pozdrawiam serdecznie wszystkich "pierniczących"
Florentyno ... Wszystko jest ok. zapakuj blaty tak jak w przepisie i odłóż ..... gdzieś ))) w wolnej chwili zrób masę i nie przejmuj się .. Piernik masz jak marzenie )).
Świetny przepis, bułeczki świeże nawet na drugi dzień
Witam. Upiekłam blaty tego piernika dwa dni temu i wcale nie stwardniały. Są mięciutkie i pulchne, w smaku obłednie dobre. Coś chyba zrobiłam nie tak chociaż ściśle trzymałam się przepisu. Boję się, że zamiast kruszeć to wyschną do świąt. Poradźcie coś, proszę.
Resztę zrobi przełożenie, od którego placki nabiorą wilgoci, a w końcu miękkości i ...dobre obciążenie. Wtedy piernik szybko pochłania wilgoć z masy i pięknie łapie fason :))
O matko, ale się jak z jajem z tymi blatami obchodzisz. Wcale to niekonieczne :)
Można je przechowywać w temperaturze pokojowej. Ja traktuję je po macoszemu i wkładam wszystkie hurtem (każdy na swoim papierze z pieczenia, więc są od siebie oddzielone) do siatki reklamowej, zawijam jej brzegi, żeby się ciasto nie kurzyło i wrzucam całość na szafkę kuchenną :) Tam sobie kruszeją i powoli miękną. Resztę zrobi przełożenie, od którego placki nabiorą wilgoci, a w końcu miękkości :)
Proszę o radę. Piernik Staropolski robię po raz pierwszy. Upiekłam blaty 4 dni temu i mam pytanie, czy mają być przechowywane w chłodnym miejscu czy w temp. pokojowej? Blaty owinęłam każdy w oddzielną ściereczkę, włożyłam do torby foliowej i wystawiłam do piwnicy. Twarde są jak diabli, więc zastanawiam się czy może nie powinny być jednak w ciepłym miejscu???
Robię troszeczkę podobny - uwielbiam :)
Ilość sztuk jest trudna do określenia - zależy to od wielkości pierożków, ale średniej wielkości wychodzi zwykle około 25.
Na szybciutki obiad w sam raz))
iza1 powiem i jak ja robię. Piekę ciasto 10 dni przed świętami, zawijam w ściereczkę i zapominam o nim na tydzień. Po tygodniu przekładam powidłami, masą, zawijam w folie aluminiową i znowu zapominam, tym razem na trzy dni. Można od razu oblać polewą i tak najczęściej robię. Wydaje mi się, że to w zupełności wystarczy. Potem czym dłużej leży tym lepszy jest ;)
Właśnie wskoczyły do piekarnika.. Mam nadzieję, że coś dla mnie zostanie po powrocie z pracy..;)