Bardzo dobre. Najlepszy oczywiście się wykrzywił, bo przypomina trochę jarzynę do ryby po grecku, ale mam go w nosie, wiecej dla mnie. Ja, moja mama i sąsiadka- zostałyśmy fankami tego przepisu. Będzie powtarzany co roku. Dzięki- Iza
Dziękuję za komentarz
Rogaliki robiłam nie dłużej niż godzinę (razem z pieczeniem)-chyba 50 minut. A jeśli to jest dla kogoś długo, to zapewniam, że ten czas jest wart tych rogali
SĄ PYSZNE i długo świeże :)
To ja dziekuje za wyprobowanie Zosienko :)))
Parówki zjedzone na kolację. Podane z keczupem i barszczem czerwonym. Moje wcześniejsze przypuszczenia się sprawdziły......są dobre, nawet baaaardzo dobre. A to oznacza że jwszcze wrócę do tego prepisu nie raz. Dziekuję i szczerze polecam.
Popełnione dwukrotnie- w środę ze śliwkami, dzisiaj z gruszkami. Obie wersje bardzo smaczne i kurczaczek....samo się robi.Lubię tak błysnąć, bez wysiłku (sąsiadka też pojadła, jestem najlepszą sąsiadką na świecie
). Dzięki- Iza
ojej, tak czaso i praco-chłonne, a jeszcze ślicznie zrobione rogale "no comment"??
o jaaa...podziwiam :)
tylko ze maz beatki sam zjadl cztery:) tyle ile sie zmiesci na blasze, a nas jest piec osób:-) to jak to zrobić?
Ja po takim obiedzie, po prostu nie mam sily oddychac. Pyszności ! Pozdrawiam autorkę przepisu !
A tak wyglądał pierwszy tort z wykorzystaniem marcepanu, zrobiony dla mojego chrześniaka
cuuudo! niebo w gebie i szeroki usmiech w trakcie jedzenia:)
szanowni panstwo, nie tracic czasu ale samemu probowac!
Doniu:) gratuluję że ci wyszła,i smakowała:)Pozdrawiam !
Dzisiaj wykorzystałam po raz kolejny marcepan do dekoracji torut na 50 urodziny taty, jest po prostu rewelacyjny.
Pierwszy raz w życiu odważyłam się robić wątróbkę sama, miałam duże wątpliwości że coś z tego wyjdzie, ale muszę przyznać że mało tego że wyszła... była po prostu obłędna !!! Do tego frytki i surówka porowa. Genialne. Wielkie dzięki za przepis!