a mozna prosic fotke przekroju?
Całkiem dobra
Kluko ja zdecydowanie też! Ale teraz prawie każdy chce się zdrowo odżywiać więc bałam się zamieszczać tylko wersji tradycyjnej - jeszcze by mnie zlinczowali ;p
Tekluniu ! brak słów ,po prostu pyszneeeeeeeeee:)właśnie jemy to cudo na obiadokolacje,o tak późnej porze,bo od 16-tej nie mieliśmy wody,awaria! ale opłacało sie tyle czekać!wspaniałeeee.Dziękuję za przepis .Pozdrowionka![]()
Oczywiscie maja to byc 3 lyzki zelatyny a wody do jej rozrobienia wystarczy tylko tyle,zeby sie rozmieszala i wlac do reszty.... Niewiem czy pomoglam, ale moze przyczyna tkwi w zbyt szybkim wlewaniu mleka z zelatyna do sera?
Jak tu się odnieść do takiego "artykułu"...? Słowo "artykuł" nie przez przypadek "ubrałam" w cudzysłów. Czemu? No bo jak tu czytać taki tekst pełen szczerości i prywatnych emocji i myśleć o tym, jak o "czytadełku". Chyba bym musiała nie umieć czuć. A może przemawia przeze mnie moja prywatna sympatia do Marengo...? Już dawno nie rozmawiałam z tak inteligentną osobą, która by jednocześnie była tak niezwykle skromna.
Marengo, wybacz, że powyżej nie zwracałam się bezpośrednio do Ciebie, ale...po prostu tak to miało wyglądać, bo właśnie tak w tej chwili odbudowałeś w mojej głowie wspomnienie z Otomina.
Swoim "artykułem" przypomniałeś mi, że miałam okazję spotkać na swojej drodze bardzo wartościowego człowieka. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejny tekst.
- Emila.
Bardzo smaczne! Wsypałam oregano i bazylię do smaku. :) Bardzo fajny pomysł na podanie makaronu. Pozdrawiam!
Zapowiedają się pysznie i... przeczucie Cie nie myli, Karolcia172 :))) Ja robię bez budyniu, ale z czekoladową polewą. Muszę spróbowac tej wersji :)))
U mnie funkcjonują pod nazwą naleśniki ruskie. Podaję polane wytopionym boczkiem wędzonym i cebulką. Do tego sałatka. Odsmażane na drugi dzień jeszcze lepsze :)))
Monikx:) to następne moje ulubione ciacho,po budyniowcu mojej babci,miło że ciacho smakowało.Pozdrawiam
Czy budynie maja byc z cukrem czy bez?
Zrobiłam kilka słoików, już wypróbowałam z budyniem extra.Miałam troszkę kłopotu z odparowaniem,bo długo masa była lejąca.Widocznie moje węgierki tak nie do końca prawdziwymi węgierkami były.
Ciasto rzeczywiście PYCHA
Pozdrawiam.