to przepis raczej na krokiety ale coz może się mylę. Pozdrawiam. tex55
1dl (DECYLITER) to 100ml plynu czyli 0,1 kg. Albo na przyklad:90 g cukru to tez 1 dl tak jak i 70 g maki lub 75 g Margaryny
Cel - ja także kiedyś przygotowałam danie wcześniej (ze 3 godziny) i upiekam dopiero przed przyjściem gości. Było tak samo pyszne :))
rany...ale ekstra! napewno wypróbuję! już mi ślinka cieknie....!
Zapomniałem dodać, że wyglądają apetycznie no i łatwizna w przygotowaniu - na pewno zrobię. Spróbuję pokombinować też z różnym farszem może twarożek na słodko? W każdym razie dzięki za przepis.
Ja podaje zawsze z ryżem jest pyszne POZDRAWIAM:)
Tak przy okazji to i miarki (dl) tez macie nie ......hmmmmm..... tutejsze tylko Szwedzkie. tex55.
zrobiłam "po hawajsku" pierś lekko czosnkowa, ser, paster ananasa i na to szynka
Tucha - dobrze rozumiesz. Ja mam zakwas od października (capi nie miłosiernie w słoju, ale chleb daje pyszny) i w tej chwili daję dwie niecałe łyżki zakwasu (to jest +- 50 g) i rośnie jak głupie. Jeżeli pozwolisz zaczynowi rosnąć przy dojrzałym zakwasie 24 godziny wtedy on i tak opadnie (nie ma to wpływu na jakość), ale za to chleb będzie mocno kwaśny. A wyrobione ciasto w misce zaczyna wyłazić już po nawet mniej niż 5 godzinach (a wcześniej czekałam 12 godzin) - także z początkowych trzech dni przygotowywania wychodzi doba - wieczorem mieszam zaczyn, a na kolację następnego dnia jem chleb.
Malutka megi - ja nie mam nic przeciwko komentarzom - ale te komentarze powinny coś wnosić - być pytaniem w przypadku wątpliwości albo oceną po wykonaniu. A to co Ty napisałaś nie jest niczym. Nie oceniasz chleba, nie zamierzasz go robić, bo zbyt trudne i drogie. Gadanie dla samego gadania? Pogadać o wyższości jednego chleba nad drugim możemy sobie na forum. W końcu od tego je mamy.
Chlebuś wygląda smakowicie.Chetnie go zrobie.A jak mi wyszedł?,dam znać.
Jak najbardziej :) Ja ostatnio zrobiłam sobie wieczorem i cała noc w lodóce stało.
Na imprezie sprawdzą się mniejsze.
Ja kupiłam 2ciasta z biedronki i w sumie osiem ich zrobiłam.
A za drugim razem nawet nie bawiłąm sie w zawijanie takie jak wszyscy. Po prostu zawinęłam normalnie w lekko rozciągniete ciasto i ponmacinałam z wierzchu. Smaku nie zmienia a roboty mniej ;)
Cieszę się że smakował :) A poza tym jest naprawdę prosty w zrobieniu i nie może się nie udać :)
A ja zrobiłam standardowe kotlety z piersi kurczaka z pieczarkami ale dałam mniej majonezu małą łyżeczkę (czubata byla zbyt duża i w połowie jedzenia mdliło) generalnie wyszło super mąż ciągle się dopytuje kiedy znowu zrobie. Polecam bo naprawdę pychota!!!