Grażko ! fajnie ,że posmakowało ciacho. Oceń sama z jakim owocem smakuje Tobie najlepiej .. Pozdrawiam .
Oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Czekam Zuzanno na Twoją opinię.
Zapasteryzować.Przepis podobny do "diabelskich" i nie tylko.Tam tez niby jest bez pasteryzacji,ale jeśli ma wytrzymać dłużej,nie obejdzie się bez niej.
zrobione dzisiaj, na wierzch jeszcze polozone maliny :) pycha! ciasto latwo odchodzilo od foremek
Super soczek też tak robię,zapach cudo polecam i pozdrawiam.
Małgorzata dziękuję i cieszę się, że tak posmakowało Ci to ciasto :)
Ja w sobotę przerobiłam 33 kg pomidorów, zawsze kupowałam od sąsiada, ale w tym roku nie miał:(
Pojechałam na giełdę warzywną i kupiłam, za radą mamy , tym razem za pasteryzowałam, bo się bałam żeby nie fermentowały, bo może pryskane były.
Zrobiłam, czekam na efekty. za kilka dni degustacja:) u mnie z 4 kg papryki wyszło 6 słoików 0,9 i 4 słoiczki takie mniej więcej 300 ml. zalewy na taką ilość zrobiłam z 2,5 porcji i było na styk, ale nie upychałam zbyt mocno w słoikach.
Dzisiaj wypróbuję przepis - szukałam schabowego w innej wersji i..znalazłam :)
Chyba 6-7 kg ogórków? :)
Bardzo dobre ciacho, chociaż robiłam ze świeżymi gruszkami! Tak jak sugerowałaś megi65, pokroiłam gruszki w kawałeczki i pogotowałam je w syropie z dodatkiem soku z cytryny i 2 goździkami. Później tym syropem skropiłam lekko biszkopt i dalej bez zmian. Muszę jeszcze zrobić z gruszkami z puszki i porównać smaki.
Fantastyczne
właśnie robię ten smakołyk.Dziękuję za przepis
Robiłam śliwki wg tego przepisu dwukrotnie. Pierwszy raz ściśle przestrzegałam zaleceń i ta wersja wyszła idealnie, nic się nie przypaliło, nie wykipiało. Przy drugim wprowadziłam modyfikacje i poniosłam klęskę. Ponieważ śliwki wstawiałam po pracy późno wieczorem, chciałam skrócić czas gotowania i pomyślałam, ze wybiorę trochę soku, to bedzie mniej do odparowania i szybciej się usmaży. O zgrozo! Nic nie mieszałam, zanurzałam tylko lekko łychę u samej góry i wybrałam po trochu około pół litra płynu. Po upływie 1,5 godziny okazało się, że dno jest przypalone, choć nic nie było czuć. Druga modyfikacja - nie dałam cukru, bo sliwki były bardzo słodkie. Po skosztowaniu tej porcji stwierdziłam, ze jednak trzeba dodać cukier, chyba, że ktoś woli dzemik kwaskowaty.
Przepis jest super, tylko najlepiej nic w nim nie zmieniać i uważać, zeby płomień nie był za duży. Bardzo dziękuję Mati2 i pozdrawiam :))
Mmmm pycha i jeszcze raz i tak bez końca !