yerba mate ma ochydny smak raz spróbowałam i nigdy więcej choć przyznam że dziala pobudzająco.
przepis ląduje w ulubionych, jutro będzie na obiad.
Barb82 i myszamycha - odpowiem Wam razem. Kiedy wstawilam przepis na ten rosol, w komentarzach zawrzalo wlasnie na temat odlewania wody z pierwszego zagotowania a takze kostek rosolowych i innych chemicznych przypraw. Ja wstawilam przepis takim, jak obserwowalam caly "proces " jego gotowania.
Kostek rosolowych do rosolu juz nie dodaje. Faktycznie sa one zbyteczne. Ale z rosolu wolowego lub z kilku gatunkow miesa ( w tym wolowiny z koscia ) wode z zagotowania odlewam. Cos tam moze cennego wylewam ( bialko ) ktore moge w organizmie uzupelnic w innych produktach, ale tak jak sugeruje myszamycha, do kanalizacji tez idzie kawalek tablicy Mendelejewa. Od jakiegos czasu kupuje "prawdziwe " kury z podworka - i z takiego rosolu szumowiny zbieram tylko sitkiem zaraz po zagotowaniu. Zainteresowalo mnie jedno zdanie Barb82 - mianowicie " zagotowanie rosolu moze trwac nawet godzine." Ja gotuje rosol powolutku - tak sobie lekko "mruga " - ale zagotowania godzine nie rozumiem - czy po godzinie dopiero dodajesz wloszczyzne i zaczynasz "prawdziwe " gotowanie ? Co do pietruszki masz racje - natka jest bardziej pachnaca od samego korzenia. Ja kupuje na bazarze "hurtowo " i po plukaniu odrywam wszystkie listki i mroze, a lodygi zwiazuje nitka - i takie peczki wrzucam do rosolu ( tak samo robie z koperkiem ) i tez mroze - i to mam na kilka rosolow czy innych zup.
Ile domow i ile tu nas na WZ - tyle rosolow, salatek, bigosow itd..... I uwazam ze temu ta strona sluzy - wymieniac sie swoimi przepisami, uwagami czy wskazowkami. Wszyscy pochodzimy z roznych regionow kraju, wiele z nas mieszka na obczyznie i tam nauczylismy sie czegos nowego, i z takich wlasnie komentarzy nauczyc sie mozna czasami wiecej niz z samego przepisu. Najmilej Was pozdrawiam !!!
sawalek, nigdy nie zastępowałam sosu Worcestershire niczym innym - nie mam pojęcia. A że aktualnie nawet nie mam dostępu do buteleczki żeby się wwąchać w sam sos i wsmakować na świeżo, nie zaproponuję co można by wymieszać, żeby stworzyć dobry zastępnik. Więc albo kupisz ten sos (bardzo wszechstronny, do rozmaitych sosów mięsnych), albo rzucisz sie na głęboką wodę i dodasz coś innego wyrazistego w smaku. :)
co do lemon curd, mówiąc szczerze nie mam pojęcia :) sądzę, że zawsze warto próbować gotować z najróżniejszymi swoimi pomysłami.
Zdecydowanie polski twaróg jest wg mnie lepszy. mascarpone jest serem znacznie tłustszym w smaku, poza tym brak mu odpowiedniej kwaśności, która wg mnie to "leitmotif" i kwintesencja sernika w ogóle :)
Czy mogę użyć serka mascarpone czy raczej chodzi tu o zwykły śmietankowy z wiaderka?
I czy wyłożenie na wierzchu lemon curd będzie dobrym pomysłem?Pozdrawiam
Chyba skusze sie na swieta,żeby zrobic ta suróweczke do schabowego:)
Robiłam ten schab i ze śliwką i z żurawiną i moim zdaniem o niebo lepszy ze śliwką. Podaję z kluskami śląskimi lub z kaszą.
Robię podobnie, z tym że nie daję śmietany. Gdy sos jest za rzadki zagęszczam łyżką mąki kartoflanej. Polecam
Robiłam sałatkę już 2 razy, polecam znakomita.
Witam ! zrobilam golonke według twojego przepisu jest pyszna robie drugi raz na impreze zobaczymy co na to moi gście jaką opinie daja tej potrawie . pozdrawiam
Domowego smalcu nie zastąpi żaden, szkoda że nie ma gotowej "kanapki" tylko fotki składników:)