Moja praca...
Ja w dzieciństwie zapytana o przyszłą ścieżkę zawodową odpowiedziałam..... "zwykła Pani". Chcę być 'zwykłą Panią', i to jest szczera prawda.
Zawód który wykonuje miejsce w którym żyje to nie są moje wybory
Moj ojciec twierdziłaże kobieta musi być wykształcona i niezależna jestem więc taka.Mąż wybrał miejsce zamieszkania a los miesce pracy. Znając siebie pewnie bym miała trudności z wybraniem czego kolwiek. Taka sobie niezdecydowana jestem. Lubie moją prace bo to z niej płaciny ratę za dom i samochód i kupujemy bilety i takie tam inne cuda. Do dzieki niej moje dziecko moze miec świetne wakacje.
Nie lubie mojej pracy bo nie daje mi możliwości spełnienia sie jako 'Zwykła Pani'. Mam malo czasu na doglądanie mojej rodziny i to mnie irytuje.Są takie sytuacje i układy na które nie mam wpływu.
Trudno było by mojemu mężowi zarobić tyle, żeby utrzymąć podobny standart życia, i żebym mogła spełnic się w swoim ukochanym zawodzie.Poziomem wyksztalcenia nie różnimy się tak bardzo jak zarobkami.
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
Ps.
Zwykła Pani - Gospodyni omowa
Zrobiłam kolejny raz babeczki i tym razem wyszły idealne. Szczerze polecam ten przepis i proszę się nie zrażać jeżeli za pierwszym razem nie wyjdą. Rzeczywiście trzeba samemu wyprobować ilości bo jabłka jabłkom nie są równe.
Jestem pod ogromnym wrażeniem Pani przepisów.Są proste i bardzo pomysłowe, np. te sakiewki, czy jajka sadzone w krążkach z papryki. Zajrzałam na Pani blog. Wszystko bardzo jasno, czytelnie opisane i sfotografowane. Dużo pomysłów na jajka wielkanocne (te na słodko z galaretek lub z szynką na ostro). Dziękuję za inspiracje.
koniecznie musze to spróbować :)
no i na czyje wyszło?
Taką surówke widziałam parę lat w stecz, pierwszy raz w wykonaniu Luby rosjanki z Łotwy.
Dobra jest ta surówka, prawda...?
Taki smaczek marcheweczki jej chrupkość i czosnkowy twist. Lubię takie kombinacje.
od tamtego czasu na stałę zagościła na moim stole.
Szybka, łatwa, smaczna, to jej zalety
@ Vikunia: Tak wlasnie tak ;)
@ Paola_r Teraz i ja pobieglam do lodowki sprawdzic ;) masz racje, przepraszam ;) juz poprawiam
Dziekuje Slicznie za opinie, uwagi, ;) a (nie)domowa ;D poniewaz zwykle w moim domu robiono pizze kwadratowego/prostokatnego ksztaltu ;)
Pyszne, robiłam razem ze swoją 4-latką. U mnie była wersja z powidłami. Następnym razem nie ozdobię lukrem, bo cos za słodkie...Ale polecam wszystkim przepis, rogaliki mięciutkie.
Megi - Ty nierozsadna kobieto, nie "igraj z ogniem"! Mimo wszystko wielkie dzieki, licza sie checi.
Czy moge uzyc maku z puszki?Mam do zagospodarowania.Chyba pomylilas sie co do ilosci jablek?.Wykorzystam ten przepis na Wielkanoc.
Aż w oczy bije, że to przepis "kopiuj - wklej" - http://waniliowo.blox.pl/2008/11/Piersi-kurczaka-w-curry-z-ananasem.html
Zajrzałam drożdżom czekającym na poranny wypiek chleba w metrykę ;) , kostka to 100 g (10 dag), czyli 1/4 kostki to 25 g (2,5 dag). Myślę, że autorka przepisu poprawi proporcje i wszystko będzie OK, a pizza pyszna.
Kostka drożdży to 10g, czyli 1/4 kostki to 2,5 g.
Oj tak Mamo Rozyczki ! Masz swieta racje ! Ludzie nie szanuja jedzenia. Pomijam juz smietniki - ale znam rodzine - rodzice i troje dzieci, gdzie kazdy lubi co innego - serdecznie tej kobiecie wspolczuje. No ale widocznie stac ich na to, a jej to nie przeszkadza. ( nie jest to absolutnie aluzja do nikogo ! ) A wiesz, mnie to cieszy gdy zrobie " cos z niczego ". Lubie tak pokombinowac ( o ile czas pozwoli ) i z resztek smaczny obiad czy kolacje zrobic. I nie tylko w kuchni - bo ja tez sobie szyje, i np. uwazam ze z kawaleczka kretoniku w groszki mozna zrobic dwie rzeczy - albo szmatke do butow, albo super bluzeczke na naramkach. Ale zeszlam z tematu ......
Co do przepisu - ile jeszcze przykladow mozna wyczytac w komentarzach - krokiety - tortille i wiele innych wspanialosci na bazie jednej zupy - wielkie brawa dla tych mlodych i pomyslowych dziewczyn ! Raz jeszcze pozdrawiam !