Pycha. Wczoraj zrobiłam i wyżarlismy połowę garnka. Już wiem co zaserwuję na urodzinkach synka :)
Pyszne danie:) Nawet moja, nie lubiąca pieczarek córka, dała się skusić i jadła z apetytem. Dziękuję autorce za nieustające inspiracje:)
No Joana ależ mi smaku narobiłaś.........aż się uśliniłam
,uwielbiam słonecznik próba w sobotę.
Witam. Zaimponowała mnie ta masa marcepanowa, ale coś mi nie wyszła. Nie wiem co zrobiłam nie tak Masa jest bardzo klejąca, nie chce się uformować, ozdoby opadają, o wyłożeniu nią tortu nawet nie wspomnę. Chyba przesadziłam z tłuszczem, bo masa się świeci i klei się do wszystkiego choć dałam tyle ile w przepisie. Błagam ratujcie, to mój pierwszy wyczyn z marcepanem i oczywiście nieudany:(
w smaku bardzo dobre
choć u mnie czekolada się stopiła bo -przez pospiech- dodałam do zbyt ciepłego ciasta..i moje były raczej "murzynkami" niż pieguskami:)
głodnym chleb na myśli...albo parówki hehe ;)
Hi hi hi... mi też
Pyszniutkie! Taki przedsmak "Tłustego Czwartku" =) Ciasto po wymieszaniu składników wydawało mi się za gęste ale pączusie wyszły super chrupiące a w środku mieciutkie i pulchne. Rzeczywiście nie piją zbyt wiele tłuszczu... =) Fotki nie ma bo znikały na bieżąco.
Fajny pomysł na zwykłe mielone. Przepis wypróbuję, i tak myślę,że na Komunię teraz w maju zrobię. Dzięki za inspirację (i nie tylko tego przepisu)!!
Pyyyyyyyycha :)
Ja nadmiar ciasta wykorzystałam na naleśniki, na następny dzień :)
Yoanes ależ Ty masz kosmate mysli ha ha ha
dziwnie mi się skojarzył wygląd tej potrawy hehe
Jak patrzę na te zdjęcia to mam ślinotok
. Przy najbliższej okazji zrobię to danie.