zrobiłam grzybki dzisiaj, polałam jeszcze czekoladą a do środka oprócz kremu jeszcze galaretkę. Mam takie średnie foremki i grzybki wyszły duże najlepiej mieć takie malutkie bo takiego dużego grzyba to ciężko zjeśc na raz :)
Robiłam tą surówkę i jest smaczna.A moje zdanie jest takie jak komuś nie smakuje to niech przynajmniej nie krytykuje , bo są różne gusta i guściki i smaki też.
Hmm...droga Marenkare wiec czekamy na Twoja - ta z polotem.
Marenkare to raczej Twoj komentarz - z powazaniem - sensu nie ma. W kazdej ksiazce kucharskiej znajdziesz rowniez przepisy na dania proste, znane i smaczne. Od tego zaczynaja poczatkujacy kucharze sie uczyc. Daczego ma ich brakowac w naszej Wz-towej ksiazce kucharskie?Makusiu taka salatke robie i ja. Naprawde jest pyszna a w lecie czesto zastapi mi kolacje.
MarzenaZ - orzeszki możesz spokojnie przechować do Swiat a nawet dłuzej. Zapewniam nic z nimi sie nie będzie dzialo ale muszą być bez nadzienika. Ja zawsze robię je wcześniej, a dopiero w razie potrzeby napełniam kremem. Przechowuje je w zamkniętym pojemniku plastikowym w szafce kuchennej. Pozdrawiam Magdalena
Zur bardzo dobry ,ale mam pytanie czy wlewacie zakwas w calosci ,czy zlewacie z gory .Ja wlalam wszystko i wyszedl mi troche za gesty
Ciastem wszyscy się zachwycali, szybko poszło. Na święta robie go poraz drugi.
Robiłam te orzeszki. Faktycznie gofrownicę trzeba bardzo dobrze nagrzać i wtedy sie nie przykleja. Ja mam troszke inną gofrownicę, wychodzi 12 połóweczek orzeszków. Zrobiłam je juz na święta Wielkanocne tylko nie wiem czy trzeba je jakoś specjalnie przechowywać, nie chciałabym żeby się zepsuły bo jak narazie wyszły SUPEEER.
Dla mnie i mojej rodziny sałatka rewelacyjna.Pozdrawiam
Ciasteczka miały być na sobotni podwieczorek nieletni spożył już w piątek i nawet okruszka nie pozostawił. Krótko mówiąc pyyyyyszne to mało powiedziane. mniam Ewa
Dzięki Ilko za przepis. Naprawdę bardzo smaczne ciasto. Czytając komentarze doszłam co wniosku, że dla mnie jest go stanowczo za dużo, więc zmniejszyłam proporcje: biszkopt upiekłam z 3 jajek (skorzystałam z Twojego przepisu na wiśniową delicję) w tortownicy 26 cm., a wszystkie składniki poszczególnych warstw zmiejszyłam o połowę. Wyszło super z jednym wyjątkiem - jeżeli ktoś będzie chciał zmniejszyć proporcję, to proponuję nie mniejszać masy cytrynowej, gdyż u mnie była za mało wyczywalna (czyli cała galaretka + śmietana wg przepisu)
No więc tak, teraz już wiem, że tort będę robiła za tydzień, więc z przechowaniem nie będzie problemu. Postaram się spróbować zrobić jednak ten budyń domowy, a o efektach napiszę już za niedługo. Pozdrawiam :).
Madziorku nie pomyliłaś się pisząc,"dobrze ze mój Staś pali"???? dobrze jakby nie palił!!!!!