Już przepis wylądował w ulubionych.Pozdrawiam.
ja w tym roku zrobiłam z 25 kg, są super, pycha!! tylko ja nie dodaje wody a dodaje papryka.polecam
Wypróbowalam dwie wersje jabłecznika, z budyniem i bez. Ciasto przepyszne. Poezja smaku i aromatu. Piekę je dla mojej rodzinki raz w tygodniu. Ciekawe czy, albo kiedy im się znudzi. Pozdrawam
Wypróbowałam Twój przepis, chociaż przyznam się, podeszłam do niego z wielką rezerwą. Nigdy nie jadłam ryb w połączeniu z grzybami. Ale do odważnych świat należy i spróbowałam to wykonać. Troszkę zmodyfikowalam przepis, bo zamiast pieczarek użyłam grzyby zebrane tego lata w lesie /mam nimi zawalone pół zamrażarki/. Resztę wykonałąm według Twoich wskazówek. Gotowa potrawa przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Jest przepyszna. To wprost poezja smaku i aromatu. Zrobiłam też obie surówki. Mojej rodzince także bardzo smakowało. Dziękuję za przepis. Poznałam nową potrawę i mogę zaskakiwać nią naszych gości. Pozdrawiam
ataebka1
właśnie zrobiłam, pyszna, polecam
Bardzo smaczna zupa , czasami zamiast ziemniakow dotuje z drobnym makaronem i dużą ilościa zielonej natki (to na koncu) tez jest ok
Nie jest bardzo wysoki, ale z tej ilości składników i w blaszce tej wielkości taki będzie. Nam odpowiada. Pozdrawiam i życzę smacznego.
Dzięki Kochana za odpowiedź. Ciasto extra polecam :))
Kochana Inko21!! Placuszki są pyszne!!Proste,smaczne.Właśnie robię 2 serię-dodałam odrobinę cynamonu:)
Dzisiaj mój mąż pojechał na działkę,kazałam mu zerwać pigwy i będę chciała wykorzystać twój przepis.Nigdy jeszcze nie piłam nalewki z pigwy ciekawe jak będzie smakować
a nie mówiłam?
Szukałam jakiegoś nowego przepisu na smaczny jabłecznik. Trafiłam na ten przepis, wczoraj spóbowałam i .............. naprawdę polecam :D ..................... paluszki lizać :)
Kto jeszcze nie piekł ANIOŁKA niech szybko to zrobi ,ciasto jest przepyszne.Najlepiej zajadac na drugi dzien jak zwilgotnieje
ciasto ciekawe ale ta cytryna ma być zmielona razem ze skórką i maszynce do mięsa??
O jejku Renatko! Mam ciocię w Zawierciu (ul.Rolnicza), jak byłam w podstawówce to często jechałam do niej w wakacje i pamiętam ten zapach jak siedzieliśmy w niedzielne popołudnie i czekaliśmy na prażonki (ciocia je tak samo nazywała). Z sąsiednich ogródków też roznosił się zapach prażonek.Dziękuje za ten przepis będe musiała wypróbować, ale pamiętam ciocia chyba dawała kapuste jeszcze, a może się mylę?