Zrobione i prawie zjedzone. Oczywiście z większą ilością cebulki. Pyszne..... i na pewno będą gościły często u mnie na stole. Polecam.
dziekuję ;) A ja znów lubie oglądać zdjęcia gdzie w tle sa jakieś kubeczki miseczki itd a jak sama tak poukładam zrobię zdjęcie to mnie sie nie podoba bo jakiś taki chaos jest i zostawiam tylko "szmatki" ;)))
To miłe, że przepis przypadł Wam do gustu.
Tak jak napisała Gustka, mąka ma rózną wilgotność. Czasem trzeba jej dodać trochę więcej, a czasem wystarczy tyle, ile podaje przepis.
agusiu_81 ! Proponuje 170- 180 C, blaty ciasta powinnny nabrać złotawego koloru i po upieczniu będą twarde ale taka uroda ciasta z miodem . Pod wpływem śmietany i kajmaku cudownie zmiękną. Powodzenia !
Mam pytanie: w jakiej temp.piec te placki, może ktoś podpowie? Z góry dziękuję:)
Nad formą muszę jeszcze popracować, bo zamiast w górę - poszły w bok ;) Następnym razem więcej mąki zapodam. Ciasto bardzo dobre, polecam!
O, fiu fiu, to byłaby bardzo sucha pieczarka
taka z poprzedniego sezonu - zdecydowanie dekagram!
To Ci taka kleista galareta wyjdzie zamiast witrażyka z tych biednych poćwiartowanych misiów :)
Napisałaś GRAM nie DEKAGRAM.
Ja też wolę wersję pełnogabarytową pieczarek. I już od kilku lat mogę się nią cieszyć na nowo. Ale wcześniej - to była jedyna opcja na egzystencję pieczarek w sosie czy w farszu mięsnym.
Pytanko takie mi się nasuwa - czy zamiast landrynek mogłabym dodać poćwiartowane żelki Haribo(ze względu na twardszą konsystencję aniżeli reszta "oszukańczych" misiów) ?
A jeszcze dodam, że to 25 dag to tak orientacyjnie - jak wiadomo waga pieczarek mocno zależy od ilości wody, jaką w sobie mają, świeże - cięższe, mniej świeże - lżejsze :)
A propos zmiksowanych pieczarek - mam do nich awersję od momentu, gdy nasi znajomi (nota bene bardzo fajni i dobrze gotujący) podali krem z pieczarek - wyglądało toto jak szarobura breja w szarobure kropki - i niestety tak samo smakowało. Łojeju, jak ja wtedy, wpychając tę zupę w przełyk marzyłam o tradycyjnej pieczarkowej, takiej, w której widać grzyby
ekkore, ja się chyba przeziębiam, bo nie czaję zupełnie, o co z tą jedną sztuką pieczarki chodzi - ni w ząb ni w pieczarkę :D
A jesteś pewna, że 25 g pieczarek - to ledwie jedna sztuka będzie - i to niezbyt duża.
Ja bardzo długo robiłam wszystko z miksowanymi pieczarkami - bo w całości (znaczy w plasterkach) przez gardło co niektórym nie przechodziły. Ale dorośli, zmądrzeli i wreszcie mogłam się cieszyć pieczarkami w pełnej krasie. Młoda jest niereformowalna - i nadal są niejadalne - w żadnej postaci.
Ciesze się że wyszło i smakuje:) (ps.mąkę najlepiej zważyć-szklanka -szklance nierówna)