Jakby tak wszyscy zaczeli czytac skład tego co nabywają w hipermarketach to prosze mi uwierzyć że zaczeliby jeść pokarm w puszkach dla pupili bo jest w nich więcej mięsa niż w tym co sie my jemy...(też jest to do sprawdzenia :-))z czego są parówki,konserwy,pasztety.paprykarze, nie jada Pani tego? tego też musiałabym nie kupować bo brzydko mówiąc to też jest 'syf' ale wszyscy to jedzą i bedą jedli.
Dopiero teraz spojrzałam na datę Twojej rejestracji i zrozumiałam że to reklama tej wspaniałej zupy, w takim razie zwracam honor:)
dzisiaj będe próbowal, ze zdjęcia i opisu wygląda apetycznie, podejrzewam ze bedzie i równie smakowalo. Pozdrowionka i podziekowania :)
Ale Aniu mi narobilas smaka na te placuszki:-).Przepis do ulubionych i do jak najszybszego wyprobowania.Pozdrawiam
Nie potrzebuje tutaj zabłysnąć, ale wystarczy sobie obejrzeć filmik, co się dzieje w żołądku po zjedzeniu tego czegoś, jeżeli bym miała już wybierać, to wybrałabym polskie zupy bez konserwantów:)I nie ma się naprawdę o co obrażać, Sowiczku, przeczytaj sobie skład tych zupek, na samą myśł już człowieka mdli, a wiem że niektóre mamy karmią tym swoje dzieci:(
przepraszam za pominięcie
już uzupełniłam przepis.
Prosto i smacznie:)
Dziekuje Ewcia za wpis..teraz widzę że powinnam dodać iż jest to przepis nie dla laików ...tylko dla ludzi którzy lubia wszystkiego spróbować !!tj. ekstremalne wycieczki gdzie na niektórych niema ciepłego posiłku i nie można zjeść ciepłego kotlecika schabowego z ziemniaczkami i kapustką tylko trzeba sobie samemu 'złapać obiad' i na ognisku ewentualnie jak ktoś ciągnie ze soba garnek żeliwny(za co zawsze dziekujemy) wtedy możemy zjeść coś co nazywamy obiadem i co jest zdrowe ..reasumując, wiem co to jest zdrowe odżywianie ponieważ mam pole na którym rośnie wszystko i mam zwierzęta które mi tę zdową żywność dostarczają..:-)więc jak Pani Mama - Różyczki chciała tu zabłysnąć to bardzo mi przykro ponieważ wiem jak smakuje świeży pomidor zerwany z krzaczka i swoje mięsko .itd :-D i czasami mam ochote zjeść nawet w domu coś co smakuje inaczej niż te wszystkie zdrowe produkty...Pozdrawiam
Świetny przepis. Ogórki nie są mocno kwaśne ( co bardzo odpowiada mojemu mężowi )
Czyli mam rozumieć, że mięsko piecze się tyle ile waży np. 1 kg - 1 godzinę tak?
Zaskoczyły mnie te plamy z banana - czy one pozostawiają takie brązowawe ślady na ubrankach? Może można poradzić sobie z nimi w podobny sposób jak z plamami z marchewki - zapierając na świeżo i nanosząc środek wywabiający plamy, który pozostawia się na jakiś czas (zwykle od 30 mkinut nawet do kilkiu godzin, jeśli nie zawiera środka silnie wybielającego). Potem ubrania pierzemy jak zwykle w temperaturze 30-40 st. C
Plamy z marchewki są szczególnie wredne - nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek wywabiała je inaczej niż za pomocą zapierania ubranek od razu po zaplamieniu, a następnie namydlenia specjalnym mydłem odplamiającym i pozostawienia na około godzinę, aby środek zaczął działać. Na koniec cykl prania z praniem wstępnym i plamy z marchewki schodziły.
W opisie jest napisane "ugotować budyń" ale co z kisielem? Do czego go dodać, do budyniu?
I jeszcze jedno pytanie.Co to znaczy ciepła beza? Piekę dużo ale tego nierozumiem. Bardzo proszę o wyjaśnienie bo ciasto wygląda zachęcająco.
Co zrobic z kisielem,gdzie go dodac?
Ewa, ja też używałam vegety, teraz też używam, ale tylko swojej roboty z przepisu Wkn.Napisałam tak dlatego, żeby przestrzec przed tą trucizną innych.Wczoraj mój mąż był na rybach i przeszedł taką nerwówkę że szok. Jego kolega zrobił sobie nad wodą, właśnie taką zupę vifona, mąż go ostrzegał żeby tego nie jadł, ale nie posłuchał go.Dostał po tej zupie takich boleści , że trzeba było wzywać pogotowie, które zabrało go do szpitala.:(
Więcej będę wiedziała później.