Przypuszczam że nazwa wynika z tego że potrawa to resztki z lodówki. Takie danie na koniec tygodnia.
Ogórki mają tylko jedną wade ! Szybko znikają ! Poprostu zniewalające ! Polecam przepis w 110% !!!! Pozdrawiam.
Ale mi smaku narobiłaś:) wspaniale wygląda.
Może warto zmienic nazwę, bo potrawa wygląda apetycznie, ale nazwa nie zachęca do wypróbowania:)
Dziekuję Mama - Różyczki :-)
emeska1974 ,kazy ma inne podniebienie,jedni wyczuwają smak boczniaków inni nie :)
Pychotka!!!
Uwielbiam boczniaki, szczególnie w jajku i bułce:)
Boczniaki wg mnie nie mają smaku - być może z tymi przyprawami potrawa będzie dobra chociaż jakoś mnie nie przekonuje
Alez podniecajaca nazwa.. :))) aczkolwiek.. malo apetyczna...
Nie zacheca do wyprobowania.. bynajmniej mnie - nie..
Ps. droga Magdo jeśli chodzi o zabawę to dla każdego jest coś innego dla jednych jest to dyskoteka a dla innych będzie to wycieczka w fajne miejsce nawet z rodzicami. Każdy robi to co lubi.
Macie racje że autorka ma po części racje. Ale nie tylko o to chodzi to jest tylko ta ciemna strona księżyca. Jest jeszcze ta jasna. Same pomyślcie czy wasze 15 tak uważają? Myślę że czerpanie takich wzorców z rodziny czyli wszystko jest złe i ludzie są leniwi to nie jest dobry wzorzec mimo wszystko. Żaden człowiek nie jest w 100% dobry ani zły i pewnie o każdym z nas można powiedzieć dobrze i źle. Czy ludzie mają pomieszane w głowach oczywiście są i tacy ale tacy zawsze tacy byli są i będą bogaci mają swoje odchylenia i ci z drugiej strony czyli biedni też mają swoje. Wszelkie skrajności powodują patologie. Jakakolwiek ona by nie była i na jakikolwiek tle czy to politycznym religijnym czy nawet zdrowotnym. I dobrze wiem że 15 latki mają burze hormonów w końcu to okres dojrzewania. Ale same napiszcie czy wasze wasi nastolatkowie też mają tak czarną wizję świata?? Bo po przeczytaniu tej wypowiedzi myślę że autorkę opuściła radość młodzieńcza - pesymizm bardzo utrudnia życie?? Gdyby to były czyste przemyślenia nastolatki to zupełnie co innego ale to są usłyszane od rodziców rodziny i innych osób. Wiem że przez to dzieci się kształtują i rozwijają poglądy ale też troche zdrowego krytycyzmu... no i buntu bo bez tego nie było by rozwoju.
Dlatego też, ja ten chleb polecam na drożdżach instant, bo takiego jestem pewna na 100 %. Wydaje mi się że powodem zapadnięcia się Twojego chlebka, przy pierwszej próbie była zbyt duża ilość świeżych drożdży. Podobno chleb wtedy bardzo ładnie rośnie do pewnego momentu, a potem gwałtownie opada, ja to nazywam rynną. Cieszę się Angelino, że skorzystałaś z przepisu i że nie poddałaś się po pierwszym niepowodzeniu ;o)
Dlatego też, ja ten chleb polecam na drożdżach instant, bo takiego jestem pewna na 100 %. Wydaje mi się że powodem zapadnięcia się Twojego chlebka, przy pierwszej próbie była zbyt duża ilość świeżych drożdży. Podobno chleb wtedy bardzo ładnie rośnie do pewnego momentu, a potem gwałtownie opada, ja to nazywam rynną. Cieszę się Angelino, że skorzystałaś z przepisu i że nie poddałaś się po pierwszym niepowodzeniu ;o)