no widzisz Weroniko da się i ja to wiem z własnego doświadczenia.
mam dwojkę MAŁYCH dzieci: 3 i 14 miesięcy (prawie 15) . Jeżeli dobrze zorganizuję czas to znajdę czas na wszystko. Nawet na WŻ ;-)
Gotuję codziennie obiad , bardzo często składający się z dwóch dań, nie ide na łatwiznę i nie kupuję zup w proszku . Gotuję sama, to samo ze sprzątaniem, nie mam służącej. Dzieciom też poświęcam dużo czasu, nie są zaniedbane, są szczęśliwe i kochane przez rodziców. Niczego im nie brakuje. I czas dla siebie też mam. Pewnie dla Ciebie to dziwne ale nie, dla mnie normalne. ;-)
Nazywasz MR czepialską a ja nie wiem kto tu się czego czepia i kto wszędzie wsadza swoje 3 grosze...
Co do przepisu, nie pochwaliłaś się Megusiu wczoraj że upiekłaś takie cudo! Wrr! Przesmacznie wygląda, zjadłabym mmm :D
Przepyszne i szybkie :) I ja i Maż się zajadalismy :) Dodałam tylko śmietanki 18% zamiast 30% a klopsiki gotowałam w bulionie z kostki. I mniam.
Też robię takie ogórki, są pyszne:) Tylko nie daję bardzo dużo chrzanu, bo potem ogórki gazują i mogą się zepsuc. Kopru i czosnku nie żałuję, niech się chowają ogórki kiszone w słoikach:)
To cieszę się, że nie jestem dziwoląg. Bo wszyscy, którym mówię o takim sposobie się dziwią i nie wierzą ;)
Jest już taki przepisna WŻ ale nie oto chodzi (odp. na pytani) jadłam takie ogóreczki i potwiedzam pyszniutkie.
Dziewczyno to zdjęcie jest skopiowane.Przestań się upierać,że jest Twoje bo tylko się ośmieszasz.
Chciałam zrobić te placuszki odkąd zobaczyłam przepis ale ciągle kupowałam złe owoce ;) Albo wydawało mi się, że były z brzoskwiniami albo z pomarańczą ;) W końcu zrobiłam listę zakupów i zrobiłam je :) Naprawdę pyszne :) Jak dla mnie idealne śniadanie :) Podałam je ze świeżymi nektarynkami. Polecam :)
Spróbujcie dodać jeszcze białego sera. Ja to robię tak że połowę tej masy wylewam na blachę rozkładam pokrojony w plastry ser biały tłysty( tylko zdala od blachy bo się przypali) i zalewam drugą częścią:). Zyczę smacznego:)
Odpisze Ci na pw jak to robię
bo to nie jest miejsce .
MR jak ty to robbisz , masz tyle dzieci , a cały czas przy komputerze siedzisz ???
Dawno się nie uśmiałam
Pocałuj moją córkę w nosek:))))))))))))))))))
Doskonały ten łosoś:).
No właśnie, myślę, że tego octu jest za dużo - nie ma szans, żeby polać pieczeń całością marynaty i przy tym traci się ten marynatowy aromat... następnym razem dam dwie łyżki octu, nie więcej! Całosć od zakwaszenia ratowałam pokrojoną w słupki marchewka i selerem, dodaną pod koniec pieczenia. Poza tym mięsko super kruche, idealne! Fajny przepis, pozdrawiam!
Pani matka( MR) musiała wepchnąć swoje trzy grosze .
A ja do twoich bebłów się nie wypowiadam , więc ty bądz tak miła ( chociaż raz)
i nie wnikaj w moje zakalce .Pilnuj przepisów swojej wiecznie młodej córusi , bo ją jad zaleje i ona to dopiero napiecze plaków nie jadalnych