Gorąco polecam! coś pysznego! delikatne w smaku-po prostu rewelacja!!na pewno będziemy powtarzać bo wszyscy domownicy zachwyceni!!!
Bardzo często robię ten gulasz. Taki jak u mamy. Polecam
Wkn masz rację, że lepiej by wyglądało sklarowane. Ale jak człowiek bardzo głodny i się spieszy to takie też musiało wystarczyc
Od dziecka nie przepadałam za spaghetti, ale to jest rewelacyjne. Robię już poraz kolejny i za każdym razem się nim zachwycam. Dzięki za super przepisik
mmm. super wygląda:)
Wow,dziękuję bardzo za tak wspaniałą opinię i dodanie do plecanych (radocha>![]()
Spróbuję według Twojej propozycji;)
Pozdrawiam:)
Niestety mam skłonność do słowotwórstwa :)
Chciałam jeszcze dodać, że taką strunową krajalnicę bardzo łatwo przechowywać - kupuje się ją w bardzo płaskim pudełku, które można wsunąć z boku szafki, aby zawsze była pod ręką :)
To się nazywa " krajalnica strunowa" :)
Tak, to super urządzenie, proste, wygodne i niezbyt kosztowne :). Zatem, jeśli ktoś nie poradzi sobie z " nitką" zdecydowanie polecam. Sprzęt godny piekarza i inwestycji. Pozdrawiam.
A ja mam takie "rzępolidełko" do biszkoptów. Jest doskonałym rozwiązaniem dla osób, które nie radzą sobie z przecinaniem ciast za pomocą noża lub nitki. Wygląda jak piłka do cięcia ciasta z drucikiem, który można ustawiać na różnych wysokościach. Uwielbiam tego przydasie i bardzo często go używam - prezent od mamy od strony męża - wiedziała, jak się wkupić w łaski synowej :D
"Ciastem wykleić naczynie żaroodporne {wcześniej wysmarować tłuszczem i obsypać wiórkami ".
Jakimi wiórkami obsypać formę?
Dobra, lubię !!!
Z przyjemnością. Pierwszą techniką jest nacięcie ciasta na 1 cm w głąb dookoła brzegów, na środkowej wysokości za pomocą dość ostrego noża (mniej więcej
, gdyż ciasto jest dość kapryśne, lubi sobie gdzie nie gdzie urosnąć) . Następnie biorę nitkę, wkładam ją w wykonane nacięcia i na końcu robię pętelkę. Zacieśniając pętelkę, nić będzie rozcinać prosto i równiutko ciasto na dwie części. Gdy tylko mam pomocną dłoń, stosuję drugą technikę, również nacinam ciasto na głębokość 1 cm dookoła. Z węższego brzegu (ja to nazywam górą blaszki), wkładam nić. Pociągając nitkę w jedną i drugą stronę, jak piłą, dzięki temu wykonamy precyzyjne cięcie. Nie jest to trudne, wszak odrobina praktyki się przyda ;). Nie zniechęcaj się, gdy za pierwszym razem Ci się nie uda. To kwestia zaufania sobie. Ja stosuję ją z powodzeniem, a że piekę duuużo tortów mam, na czym ćwiczyć. Postaram się zrobić ilustrowany poradnik, jak to wygląda w praktyce.
Zrobiłam dzisiaj na obiad, wyszło przepyszne, pozwoliłam sobie delikatnie zmodyfikować przepis( dla celów kolorystycznych) i dodałam mrożoną mieszankę ( groszek, kukurydza, marchewka) pomyślałam sobie jeszcze o czerwonej papryce ale to następnym razem. Dziękuje za przepis, na pewno jeszcze potrawa zagości na naszym stole :)
Pozdrawiam agarz